Spice Garden (7 marca 2013)

Spice Garden jedliśmy jak zwykle różnorodnie – samosy wegetariańskie, papadamsy i naany z serem oraz warzywami, piliśmy mango lassi, ale chcę przedstawić desery, na które mieliśmy ogromną ochotę:

Naany

Lody i gotowana tapioka

– Malai kulfi – lody indyjskie. Mało słodkie, śmietankowe z dodatkiem kardamonu i szafranu, posypane pistacjami. Są wyśmienite! Nie jadłam nigdy tak specyficznych – w dobrym tego słowa znaczeniu, lodów:)

Lody z szafranem i pistacjami

– Tapioka gotowana w mleku kokosowym – podawana na ciepło z ziarkami kukurydzy. Słodki, płynny/ półpłynny deser tajski. Tapioka jest pod postacią małych, delikatnych kuleczek, które w zasadzie od razu się połyka. Kukurydza to element zaskoczenia, którego się nie spodziewamy, a jednak pasuje idealnie. Deser smaczny i na pewno prosty do zrobienia.

Tapioka w mleku kokosowym z kukurydzą

 

A na koniec chciałam wspomnieć, że w Spice Garden gotuje radośnie śpiewający kucharz – co więcej – jego nastrój jest zaraźliwy;)

Sernik z kurkumą i szafranem [Cheesecake with turmeric and saffron]

Sernik noworoczny. Sernik w wersji arabskiej. Sernik dla odważnych – dla podniebienia lubiącego nowe, oryginalne smaki!

Sernik noworoczny

W serniku nie ma ciasta innego jak serowe, czyli nie ma spodu. Wapń w czystej postaci;) Tak naprawdę można go też przygotować bez przypraw – wtedy będzie to biały klasyk nad klasykami. Ja lubię wersję klasyczną wzbogaconą w suszoną żurawinę, moja Mama przepada za rodzynkami. W lecie można dodać świeże maliny, truskawki czy jagody. Wersja z wiórkami kokosowymi czy migdałami też jest super. Natomiast wersję z kurkumą i szafranem można wzbogacić o sparzone daktyle lub skórkę z cytryny czy pomarańczy… W sumie to sernik bez granic!

Masło rozcieram z cukrem i żółtkami jaj. Potem dodaję ser biały (kupiony już zmielony do sernika lub sernikowy z kubełka – homogenizowany). W zależności od rodzaju sera konsystencja może być bardziej (ser z kubełka) lub mniej płynna (ser zmielony) – to od niej uzależniam dodatek mąki pszennej i ziemniaczanej, mimo wszystko moja masa sernikowa nadal jest gęsta jak śmietana. Po mące czas na kurkumę i szafran – dla koloru i arabskiego aromatu. (W tym momencie dodałabym dodatki ciężkie – owoce, orzechy.) Na końcu ubita na sztywno piana z białek, delikatnie wymieszana z ciastem.

Ucieranie i mieszanie sernika

Teraz już tylko wylewam masę do wysmarowanej masłem i posypanej otrębami tortownicy (26 cm) i wkładam do rozgrzanego do 200 stopni C. (termoobieg) piekarnika. Po 15 minutach zmniejszam temperaturę do 180 stopni i piekę jeszcze 30-40 minut. Sernik ślicznie rośnie i pęka. Niestety potem zawsze opada… Bez względu na to czy otwieram czy nie otwieram i ile go trzymam w cieple lub nie-cieple…

Przygotowanie tortownicy i pieczenie

Mimo wszystko smakuje wyśmienicie! Ponadto ma piękny żółty kolor, a niteczki szafranu dają gdzieniegdzie oryginalne pomarańczowe plamki. Polecam!

Upiecz sernik [Bake cheesecake]:

Masło + cukier + żółtka + ser + mąki + przyprawy + piana z białek

  • 1/2 kostki masła (100g) [butter]
  • 1 szklanka cukru [1 glass of sugar]
  • 8 żółtek [8 yolk]
  • 1kg sera sernikowego (zmielonego lub z kubełka) [cheese for cake – milled curd or homogenized cheese]
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej (ewentualnie 2) [1-2 tablespoons of potato starch/ flour]
  • 1 łyżka mąki pszennej (ewentualnie 2) [1-2 tablespoons of flour]
  • pół łyżeczki kurkumy [half a teaspoon of turmeric]
  • 2 szczypty szafranu [2 pinches of saffron]
  • piana z 8 białek [8 egg foam]
  • masło do wysmarowania tortownicy [butter for removable-bottomed tin]
  • otręby do posypania tortownicy [bran for removable-bottomed tin]

Sernik z kurkumą i szafranem [Cheesecake with turmeric and saffron] = 3 320 kcal = 226g BIAŁKA [protein] + 159g TŁUSZCZU [fat] + 249g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 0g BŁONNIKA [dietary fiber] – lub z blachy około 4g [or a little from tin]

* wyliczono w programie ENERGIA

Owsianka z szafranem [Milk with flakes, linseeds and saffron]

Tę owsiankę wymyśliłam na śniadanie świąteczne. Niby owsianka, a jednak nie do końca. Pachnie dalekim wschodem i egzotyką. Smakuje wyjątkowo. Coś czuję, że będzie u mnie częściej;)

Do gotującego się mleka wsypałam płatki owsiane, żytnie, nasiona lnu i szafran. Mieszając od czasu do czasu czekałam do momentu wrzenia. Wtedy wyłączyłam, przykryłam i dałam „owsiance” odpocząć. Jakieś 5 minut. Bo bardzo chciałam już zjeść;)

Z szafranem

W miseczce dosłodziłam naturalnym miodem, padło na lipowy. Mmmm… pychaaaa… Śliczny żółty kolor i mocny aromat szafranu. Niektórym może nie odpowiadać – co tu ukrywać – ma specyficzny smak. Jednak dla mnie smakuje wyjątkowo!

Z miodem

Mleko + płatki + siemię + szafran + miód

Ugotuj na śniadanie (dla 4 osób) [Boil for breakfast (for 4 people)]:

  • 1 litr mleka 2% tłuszczu [1 liter of milk]
  • 5 łyżek płatków owsianych [5 tablespoons of oatmeal]
  • 5 łyżek płatków żytnich [5 tablespoons of rye flakes]
  • 2 łyżki siemienia lnianego [2 tablespoons of linseeds]
  • 1-2 szczypty szafranu [1 or 2 pinches of saffron]
  • 4 łyżeczki miodu = 1 łyżeczka na porcję [4 teaspoons of honey = 1 teaspoons for person]

Śniadanie dla 4 osób [Breakfast for 4] = 1 008 kcal = 44g BIAŁKA [protein] + 28g TŁUSZCZU [fat] + 153g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 10g BŁONNIKA [dietary fiber]

1 porcja [1 portion] = 252 kcal = 11g BIAŁKA [protein] + 7g TŁUSZCZU [fat] + 38g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 2,5g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA

Spice Garden (21 listopada 2012)

O kucharzach restauracji indyjsko-tajskiej Spice Garden przeczytaliśmy kiedyś w ulotce, że pracowali w kuchniach najlepszych hoteli;) A fakt jest taki, że jedzenie nam smakuje i ceny, jak na kuchnię indyjską, są rozsądne, więc wracamy i za każdym razem jesteśmy zadowoleni:

– Kiam naam – zupa wonton z mieloną wieprzowiną – w zasadzie były to pierożki z mielonym mięsem wieprzowym. Z grzybami shitake i kiełkami. Nie była ostra;) Za to idealna na rozgrzanie.

– Daal fry – soczewica imbirowo-czosnkowa przyprawiana kminem – z gęstym sosem (zapewne ze śmietaną). Bardziej imbirowa, niż czosnkowa;) Smaczna i z wyraźnym smakiem kminu.

– Green peas pulao – ryż basmati zasmażany z zielonym groszkiem. Też z kminem rzymskim. Te intensywnie żółte ziarna ryżu zostały zafarbowane szafranem. Delikatny, sypki i przez groszek nieco słodki. Pasował do soczewicy.

– Mango lassi – jak zwykle gęste i bardzo smaczne. Z wyraźnym smakiem mango i niezbyt słodkie. Schłodzone, ale można poprosić o wersję cieplejszą (wtedy Pani Kelnerka przynosi lassi nieco ogrzane, poprzez wsadzenie szklanki do ciepłej wody – sprytny i warty polecenia sposób).

– Indian masala tea – herbata indyjska z mlekiem i przyprawami. Dla fanów ulepszonej bawarki;) Bardzo smaczna.

Muzyka indyjska nastraja, niestety to, co w telewizorze – rozstraja…

Mela Verde (19 listopada 2012)

Mela Verde to restauracja włoska i pizzeria (a właściwie dwie filie jednej restauracji). Wystrój w klimacie włoskim. Domowo i rodzinnie:

– Focaccia – nie wiem czemu, ale znowu zamiast focacci była pizza bianca, z oliwą i rozmarynem, smaczna przekąska, ale chciałam zjeść w końcu typową focaccię… nie ma się czemu dziwić – focaccia znalazła się w menu przy pizzach…

– Zuppa di cipolle – krem cebulowy z grzankami i startym serem – aromatyczny – pachniał mi przez stół;) Miska wydawała się mała, ale porcja była duża.

– Tagliatelle mare e monti – z krewetkami i grzybami w sosie szafranowym. Sos był śmietanowy z dużą ilością szafranu. Bardzo dobrze się komponował z grzybami. Krewetki w tym zestawie były, jak kwiatek do kożucha. Na szczęście pachniały świeżą duszoną krewetką, a nie krewetką zleżałą. Całość posypana świeżą natką pietruszki – ja lubię.

– Makaron z kurczakiem w sosie cytrynowym – sos był na bazie masła, o bardzo subtelnym smaku. Kurczak w małych kawałkach, prawdopodobnie krótko duszony. Makaron jajeczny. Danie nieco dziecięce, ale pyszne;) Przez natkę pietruszki makarony oba wyglądały tak samo.

– Meringata – beza waniliowa podawana na musie malinowym. Zamiast bezy był tort lodowo-bezowy. Smaczny, ale znowu oszukaństwo… Sos malinowy był słodko-kwaskowaty – idealny, ale było go bardzo mało. Bita śmietana sztuczna. Duża porcja deseru.

– Herbata czarna – z torebki w czajniczku.

– Wino białe – bardzo, bardzo smaczne, ale nie mogę go znaleźć po nazwie podanej przez kelnerkę…