Na polu pod koniec lata

Dzisiejsza wycieczka zaowocowała zdjęciami tego co można znaleźć na polach pod koniec lata. Cebula, buraki, kapusta, marchew, pietruszka, seler, por, pomidory, fasola i chrzan. Ziemniaki już zebrane i częściej widzieliśmy te stare lub niezdatne do jedzenia pozostawione na drodze polnej. Trafiliśmy też na sad jabłkowy i słoneczniki oraz rzepak. I o dziwo na owies.

Cebula zbierana jest wtedy jak szczypior uschnie. Dzięki temu zabiegowi może być dłużej magazynowana (po prostu nie zgnije).

Buraki, pietruszka i marchew – polskie korzeniowe! Chrzan to też korzeń. Rósł też u mnie na działce – babcia trąc go zawsze mówiła przez łzy, że jest bardzo ostry.

Po lewej – pietruszka, po prawej – marchew.

Fasola i pomidory (jeszcze zielone albo już zielone):

Jabłka (jeszcze trochę i będą bardzo dojrzałe) i słoneczniki (już chyba nie dojrzeją). Ten żółty na końcu to rzepak bezerukowy/ niskoerukowy. W Polsce może rosnąc tylko taka odmiana. Kwas erukowy jest toksyczny, powoduje uszkodzenie wątroby (stłuszczenie) i serca. Z rzepaku tłoczy się olej rzepakowy;)

Kapustę zbiera się między październikiem, a listopadem. Liście zewnętrzne usychają dzięki czemu łatwo jest wyciąć jej głowę ze środka.

Owies. Sianokosy były w sierpniu. O tym owsie może zapomniano?

Chodziliśmy po polach w okolicy Warszawy (Jeziorki, Zgorzała). eM. był moim przewodnikiem i mentorem;) Dowiedziałam się sporo o płodozmianie (corocznym sadzeniu/ sianiu innych roślin na tym samym polu), aby zapobiec jego wyjałowieniu czy przenoszeniu chorób na ten sam rodzaj upraw.