Prażony groszek i kukurydza

Kolejna alternatywa dla chipsów, znaleziona w USA. Wiem, że w Polsce można kupić prażone ziarna kukurydzy, ale czy groszek (poza groszkiem wasabi)?

Groszek jest twardy i bardzo do chrupania. Poza smakiem słonym, da się wyczuć typową słodycz groszku. W składzie poza groszkiem, znajduje się sól, olej palmowy oraz barwniki. Niestety skład nie jest zachwycający pod względem zdrowotnym, ale pomysł ciekawy.

Solony prażony groszek

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Groszek prażony i solony

Prażone i solone ziarna kukurydzy smakują specyficznie, lekko popcornem. Też są twarde, więc nie nadają się na każdą szczękę. W składzie jest kukurydza, sól, olej roślinny i woda. Jest odrobinę lepszy, niż skład groszku, ale też bez zachwytów.

Prażone ziarna kukurydzy

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Prażone i solone ziarna kukurydzy

Olej w takich przekąskach może powodować wzrost stężenia cholesterolu, za czym idzie miażdżyca i choroby serca i naczyń. Sól w nadmiarze podnosi ciśnienie krwi. Alternatywa dla chipsów, ale czy zdrowsza? Niekoniecznie… Kto szuka, nie błądzi. Na razie najlepiej wypada prażona soja😉

Reklamy

Przekąska o smaku wasabi

Czasami mamy ochotę potorturować nasze kubki smakowe ostrą przekąską o smaku wasabi, czyli japońskiego chrzanu.

Chipsy zostały od razu wyeliminowane, więc raz od wielkiego dzwonu kupujemy japońskie chrupki ryżowe lub prażony groszek w polewie o smaku wasabi (ten to ze 2 razy w życiu jedliśmy…).

Chrupki są zrobione z ryżu i przypraw (sos sojowy, wasabi, cukier) z dodatkami, z których najgorszym jest ten wściekle zielony barwnik. Na szczęście producent napisał ostrzeżenie na opakowaniu: Barwnik E102 – UWAGA – może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci. Dzieci z ADHD powinny unikać, jak ognia (przyp. EvE).

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Chrupki ryżowe nie mają więc tłuszczu – co wyszczególniono na przodzie opakowania (a jak i tłuszczu, to cholesterolu. A ta znikoma ilość tłuszczu jest pochodzenia roślinnego, czyli cholesterolu się tam nie uświadczy). W 65g paczce jest 245 kcal = 4,55g białka + 55,25g węglowodanów + 0,65g tłuszczu (mniej, niż w chipsach solonych – energii i tłuszczu, a więcej – białka i węglowodanów).

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Chrupki ryżowe są ostre – mogą powodować czasami mniejszy, czasami większy ślinotok;) Daje się je pogryźć bez problemów.

Groszek wasabi ma dużo gorszy skład, niż chrupki ryżowe. Poza około 60% zawartością groszku w opakowaniu jest też mąka, olej palmowy (najgorszy na świecie tłuszcz o dużych właściwościach podnoszenia stężenia złego LDL-cholesterolu we krwi – miażdżocha czycha!), przyprawy i te nieszczęsne zielone barwniki. W 65g groszku (obliczyłam w tej ilości, żeby łatwo było porównać z wartością odżywczą chrupek ryżowych wasabi) jest 276 kcal = 11g białka + 44g węglowodanów + 6,6g tłuszczu. Większa zawartość białka wcale nie przemawia za ich kupnem – białka w diecie Polaków jest pod dostatkiem, a dodatkowy dowóz tłuszczu, może bardzo zaszkodzić…

Groszek jest twardy i ostrością przebija chrupki ryżowe. Nawet zjedzenie kilku wykręca…

Paczka chrupek ryżowych (65g) kosztuje 4-6 pln. Można spotkać w dziale z żywnością orientalną. Wystarcza na 2 osoby.

Średnia puszka groszku (140g) to koszt 10-12 pln.

Migdały prażone

Migdały rosną na drzewach – właściwa nazwa polska to śliwa migdał…

Migdały można kupić pod różną postacią – w całości z brązową skórką lub białe – bez skórki (blanszowane, czyli potraktowane gorącym płynem – wodą, mlekiem – co łatwo można zrobić w domu). W płatkach lub słupkach najczęściej wykorzystywane do wypieków. Ja wsypuję takie do zup mlecznych lub koktajli. Migdały w czekoladzie, miodzie czy glazurowanych, twardych, kolorowych skorupkach. Jakiś czas temu koleżanka Julia poczęstowała mnie migdałami prażonymi w skorupce i to był smakowy strzał w dziesiątkę! Zabawa w obieranie migdałów bardzo mi się podoba! Zresztą tak samo lubię obierać pestki słonecznika, dyni, pistacje czy orzechy włoskie – zawsze bardziej mi tak smakuje! Obróbka termiczna migdałów – prażenie – powoduje, że wcale mnie nie uczulają (jak zjem zbyt dużo zwykłych migdałów to swędzi mnie język i uszy). Niestety migdały te są solone, ale wierzę, że nie jest to masakryczna ilość soli (na szczęście mam raczej niskie ciśnienie).

Garść migdałów w łupinach to około 45g – obrane to 30-35g (tyle ważą 2 łyżki migdałów), czyli porcja dobra na jeden raz, np. na podwieczorek czy małe drugie śniadanie. 30g migdałów dostarczy 172 kcal, czyli 6g białka (dobre źródło białka w diecie vege), 15,6g tłuszczu (tłuszcz roślinny, zawierający nienasycone kwasy tłuszczowe – nie podnosi stężenia złego cholesterolu LDL we krwi, a tylko ten dobry, czyli HDL), 6,2g węglowodanów (czyli niska zawartość cukru – a większość do cukier złożony, czyli długowchłanialny, co pozytywnie wpływa na nasz organizm), 4g błonnika (przy najniższej wartości dziennego zapotrzebowania na błonnik, porcja 30g migdałów dostarczy 20% błonnika). Ponadto dostarczy 20% dziennej dawki magnezu dla mężczyzn i 30% dla kobiet (magnez na układ nerwowy). Migdały są bardzo dobrym źródłem witaminy E, która dzięki zawartości w nich tłuszczu idealnie się wchłonie (witamina E, to witamina młodości).

Przegryzanie migdałów zapobiega nudnościom – to świetny sposób na nudności ciężarnych – jednak lepiej wybierać wtedy te blanszowane. Natomiast migdały w miodzie (w formie batonika) będą idealne na piesze wędrówki czy rower – nie rozpuszczą się w razie upałów (mniejszych lub większych), jak czekolada, a dostarczą szybko- i długowchłanialnych węglowodanów, czyli dadzą nam energię i uzupełnią jej zapasy. Ale UWAGA – takie batoniki są twarde (dla osób noszących aparat ortodontyczny zdecydowanie odradzam). A prażone migdały sprawdzają się na też imprezach (były też na Żoliborskiej parapetówce) oraz można je zabierać do pracy i szamać na drugie śniadanie! (uwaga – brudzą)

Paczka (300g migdały plus łupiny) migdałów prażonych kosztuje w Piotrze i Pawle 15pln.

Orzeszki sojowe

Przyszedł czas na polski produkt o nazwie Dobra kaloria – Orzeszki sojowe.

Orzeszki sojowe to raczej dziwna nazwa dla prażonej soi (prażonej w gorącym powietrzu, a nie tłuszczu). Bo jaki związek ma soja z orzechami? Chwyt marketingowy? Przez skojarzenie z podjadaniem orzechów (bo soi samej w sobie raczej się nie podjada)?

Dobra kaloria już lepiej – dobra, bo poza kaloriami prażona soja dostarcza naszemu organizmowi ważnych składników odżywczych: białka, błonnika, żelaza, magnezu czy witaminy E.

Jak dla mnie – dobra przekąska, bo rozszerza asortyment zdrowych przekąsek takich, jak orzechy, migdały, pestki, suszone owoce, naturalne chipsy – crispy natural. Poza zajadaniem się soją prosto z paczki, można zapewne wykorzystać ją w kuchni – myślałam o sałatkach lub deserach, ale jeszcze nie próbowałam.

Prażona soja chrupie. Jest dość twarda i świetnie się ją gryzie (w przypadku aparatów ortodontycznych raczej odradzam). Uwaga, jak zje się jej zbyt dużo, to zapycha – warto mieć wodę pod ręką;) Smak ma naturalny – bez soli, ziół, przypraw. Mi odpowiada taka klasyka gatunku. Uwaga osoby z alergiami (sezam, zboża, oczywiście soja) lub chore na celiakię nie powinny jej spożywać!

W 100g (czyli więcej niż zawiera paczka) prażona soja ma 467 kcal, czyli mniej (czyli jest to pozytyw), niż w orzechach: arachidowych = 560 kcal, pistacjowych = 589 kcal, laskowych = 640 kcal, włoskich = 645 kcal. Mniej też niż w pestkach dyni (556 kcal) i słonecznika (561 kcal). Natomiast ma więcej (kolejny duży pozytyw) błonnika (10g vs od 5,3g w pestkach dyni, do 8,9g w orzechach arachidowych), żelaza (8mg, ale więcej żelaza mają pestki dyni – prawie dwukrotnie więcej) i magnezu (220mg, ale więcej magnezu mają pestki dyni i słonecznika). Mniej (to minus, ale nie wszystko można mieć…), niż orzechy i pestki witaminy E (7mg vs 38mg w orzechach laskowych, 26-27mg w pestkach dyni i słonecznika, 9mg w orzechach arachidowych, wyjątek – orzechy pistacjowe 5,2mg, orzechy włoskie 2,6mg).

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Wyprodukowana z soi niemodyfikowanej genetycznie (bez GMO). Można ją znaleźć w różnych sklepach na pułkach ze zdrową żywnością (widziałam nawet w Rossmannie, ale cena tam jest wyższa od tej w Piotrze i Pawle!). Cena około 4-5 pln.

W ogólnej ocenie stawiam 5!