Get Green na wynos (26, 27 maja 2013)

Get Green jest przy metrze, więc w drodze „na miasto” można wstąpić po koktajl, smoothie lub kawę na wynos:

– Banana lassi – po polsku – banan, jogurt naturalny, płatki owsiane i miód. Gęste, syte, słodkie w granicach rozsądku.

– Aksamitne mango – mango, ananas i sok pomarańczowy – egzotyczne i delikatne smoothie na lato.

Banany po lewej, mango po prawej

– Kawa z mlekiem sojowym – bo o takie mleko można również poprosić;)

Miastowy piknik (1 maja 2013)

Pierwszy w tym roku miastowy piknik odbył się w gronie DD na Polu Mokotowskim.

Rowerowo, z jedzeniem w koszyku

Na ławeczce;) Każdy przyniósł co chciał:

Piknik na ławce w parku

Sałatki, sałatki!

– Sałatka makaronowa z pesto, przyprawiona ostrą papryką w proszku – prawie jak piknikowy obiad.

Sałatka - makaron i pesto

– Sałatka z sałaty, pomidorków koktajlowych, natki pietruszki, szczypiorku, pestek słonecznika i dyni oraz płatków migdałowych, z pieprzem kolorowym i oliwą – świeże warzywa i przyprawy są zawsze na czasie.

Sałatka ze świeżych warzyw

– Szarlotka z domowymi powidłami jabłkowymi (co więcej – domowymi jabłkami!) – domowe jest pyszne i rozpływające się w ustach.

Domowa szarlotka

– Ciastka owsiane – jedne z żurawiną i sezamem, drugie z orzechami arachidowymi i czekoladą – chrupiące i mocno błonnikowe;) (Przepis na pewno się pojawi!!!)

Domowe ciastka owsiane

– Mix orzechów (arachidowe, nerkowca, laskowe), migdałów i rodzynek.

Bakalie

– Domowa lemoniada z sokiem z cytryny i świeżym imbirem.

Śniadanie hotelowe – Chicago, Illinois (17 i 18 stycznia 2013)

Śniadanie iście amerykańskie! Po kolei:

– Serwis z napojami – herbata (zwykła i decaf), kawa (z dodatkiem mleka zwykłego lub 2% tłuszczu), czekolada pitna w proszku, cukier, słodziki, syrop orzechowy.

Napij się ciepłego

– Lodówka z mlekiem (zwykłym i odtłuszczonym), jaja na twardo i jogurty owocowe (też odtłuszczone). Fioł na punkcie odtłuszczonych rzeczy jest ogromny. I zawsze można napisać kilka różnych komunikatów, że akurat TO mleko ma 2% tłuszczu;) Do mleka płatki – kolorowe i słodkie oraz jakieś wyjątkowe żytnie flakes’y z rodzynkami. A owsianka błyskawiczna obniża poziom cholesterolu! Jak miło z ich strony!

Mleko i płatki

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Na ciepło – omlety z serem topionym, małe kiełbaski wieprzowe oraz cienkie mielone kotlety wieprzowe – dość pikantne, jakieś buły i coś w sosie, czym było – bałam się spróbować…

Śniadanie na ciepło

– Dalej owoce – banany, jabłka i pomarańcze oraz dodatki do pieczywa – dżemy, masło orzechowe, masło i serek philadelphia. Obok chleb tostowy (dwa rodzaje, toster obok), muffiny i słodkie rogale.

Owoce śniadaniowe

– Pancakes, bo jakżeby bez nich – z masłem lub syropem.

Pancakes z maszyny

– Na koniec znowu ulepek – cynamonowe, zakręcone i obrzydliwie słodkie.

Cinnamon rolls

„Smalec” wegetariański

Eksperyment na smalcu wegetariańskim. Inspiracją był smalec na Vegan Brunchu w Faworach. Przepis dostaliśmy od koleżanki, która organizowała imprezę (wielki całus!).

„Smalec” wegetariański wzbudza bunt w niewege ludziach;) Bo smalec to ze świni, a nie z warzyw… A jednak, co mam nadzieję wzbudzi kontrowersje – smakiem przypomina… a nawet może być lepszy, od tego tradycyjnego (wg niektórych opinii, bo ja nigdy tradycyjnego nie próbowałam). Poza tym są problemy z nazwą, która całkiem nie pasuje, bo smalec jest pochodzenia zwierzęcego… czyli może bardziej „margaryna warzywna”? Która nazwa najlepsza? Już poza sporami o pochodzenie, smak i nazwę – mi ta wegetariańska/ wegańska mieszanka bardzo odpowiada i jestem bardzo na TAK. Razem z eM. jesteśmy;)

1. Przepis wyjściowy – „smalec” vegański: roztopiona planta + uduszone pieczarki i cebula + granulat sojowy + sól + pieprz.

„Smalec” jest biały, jak ten klasyczny. Wg eM. smakuje prawie jak tradycyjny i jest bardzo smaczny. Dla mnie – bardzo smaczny i się zajadałam;)

Smalec wegański

2. Moje modyfikacje (ta akurat z przymusu) – „smalec” już wegetariański (z uwagi na dodatek tłuszczu i białek mleka do margaryny): uduszone na oleju rzepakowym, drobno pokrojone pieczarki (0,5 kg) i cebula (3 szt.) + ugotowane i odciśnięte płatki owsiane (1 szklanka) + sól i pieprz do smaku, ale intensywniejszego, niż normalnie byśmy doprawili. Całość zalana w miseczce roztopioną margaryną twardą (1 kostka). Zostawić do ostygnięcia i finito.

Składniki na tę wersję

Ten „smalec” jest bardziej żółty, niż biały, ale też fajny! Niestety przechowywany w lodówce dłużej, niż 1 dzień, nieco się kruszy przy nabieraniu go na kanapkę. Nie wiem czy to kwestia margaryny, czy ilości dodatków, których było sporo;) Margaryna, użyta jako tłuszcz, nie wpływa negatywnie na smak „smalcu”.

Z płatkami owsianymi i margaryną twardą

3. Modyfikacje z ciekawości – „smalec” też wegetariański (tu już całkowicie zwierzęcy produkt, bo masło): przepis jak wyżej, ale zamiast płatków – w końcu – granulat sojowy (80g) i zamiast margaryny – masło klarowane (czyli pozbawione białka i wody). Granulat wrzuciłam do duszących się na patelni pieczarek i cebuli. Wchłonął wodę z pieczarek jak oszalały i musiałam nieco jej dolać (parę razy nawet).

Pieczarki + cebula + granulat sojowy + masło klarowane + sól i pieprz

„Smalec” też koloru żółtego i o tej samej rozpadającej się konsystencji. Masło już wpływa na zmianę aromatu i ten wyrób pachnie masłem;) Poza tym, wydaje mi się, że szybciej, niż poprzednie „smalce”, się rozpuszcza. Jednak i tak smakuje super!

Trochę trwa, zanim stężeje, ale taki świeży jest bomba!

Z pieczarkami, cebulą i granulatem sojowym

Wartość odżywcza smalcu tradycyjnego – dostarcza on wyłącznie tłuszczu zwierzęcego w czystej postaci. Niestety tłuszcz wieprzowy ma negatywny wpływ zdrowie. Kwasy tłuszczowe nasycone, które w nim dominują, działają miażdżycorodnie, czyli podnoszą poziom złego cholesterolu (LDL) we krwi i wpływają na tworzenie się blaszek miażdżycowych w tętnicach. Bardziej obrazowo – tłuszcz pływający w tętnicach zlepia się w kupy, zatyka światło naczynia i utrudnia przepływ krwi.

Jak na tym tle można ocenić „smalec” wege? W dalszym ciągu ocena negatywna – czy to tłuszcz palmowy, czy roślinny utwardzony (margaryna), czy masło klarowane – dominują niekorzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe konfiguracji typu trans (w maśle klarowanym nadal kwasy tłuszczowe nasycone). Takie samo działanie, jak opisane powyżej. Z drugiej strony jego kaloryczność jest niższa, niż smalcu tradycyjnego (poza tłuszczem są tu wypełniające, niskokaloryczne dodatki takie, jak pieczarki, cebula, granulat czy płatki). To co też dobre w „smalcu” wege, to dodatek błonnika (pod postacią tych wcześniej wspomnianych niskokalorycznych dodatków), którego w smalcu tradycyjnym nie ma wcale. Błonnik obniża nieco wchłanianie tłuszczu i przyspiesza pasaż (przejście) treści pokarmowej w przewodzie pokarmowym, dzięki czemu jedzenie nie zalega w naszych jelitach.

Smalec, jaki by nie był, lepiej jeść „od święta” (kilka razy w roku, tak? TAK). Warto nim smarować razowe, gruboziarniste kromki pieczywa… zawsze (bo ten ochronny błonnik), bez względu na jego pochodzenie;) Jako dodatki warzywne – dodatkowy błonnik – polecam klasyczne ogórki kiszone lub małosolne, cebulę (też czerwoną), kolorową paprykę (może i nawet marynowaną) oraz sałatkę z wymienionych:) I już na koniec – jak nadarzy się okazja spróbowania „smalcu” wege, to polecam!

Ciemne pieczywo to podstawa

Owsianka z szafranem [Milk with flakes, linseeds and saffron]

Tę owsiankę wymyśliłam na śniadanie świąteczne. Niby owsianka, a jednak nie do końca. Pachnie dalekim wschodem i egzotyką. Smakuje wyjątkowo. Coś czuję, że będzie u mnie częściej;)

Do gotującego się mleka wsypałam płatki owsiane, żytnie, nasiona lnu i szafran. Mieszając od czasu do czasu czekałam do momentu wrzenia. Wtedy wyłączyłam, przykryłam i dałam „owsiance” odpocząć. Jakieś 5 minut. Bo bardzo chciałam już zjeść;)

Z szafranem

W miseczce dosłodziłam naturalnym miodem, padło na lipowy. Mmmm… pychaaaa… Śliczny żółty kolor i mocny aromat szafranu. Niektórym może nie odpowiadać – co tu ukrywać – ma specyficzny smak. Jednak dla mnie smakuje wyjątkowo!

Z miodem

Mleko + płatki + siemię + szafran + miód

Ugotuj na śniadanie (dla 4 osób) [Boil for breakfast (for 4 people)]:

  • 1 litr mleka 2% tłuszczu [1 liter of milk]
  • 5 łyżek płatków owsianych [5 tablespoons of oatmeal]
  • 5 łyżek płatków żytnich [5 tablespoons of rye flakes]
  • 2 łyżki siemienia lnianego [2 tablespoons of linseeds]
  • 1-2 szczypty szafranu [1 or 2 pinches of saffron]
  • 4 łyżeczki miodu = 1 łyżeczka na porcję [4 teaspoons of honey = 1 teaspoons for person]

Śniadanie dla 4 osób [Breakfast for 4] = 1 008 kcal = 44g BIAŁKA [protein] + 28g TŁUSZCZU [fat] + 153g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 10g BŁONNIKA [dietary fiber]

1 porcja [1 portion] = 252 kcal = 11g BIAŁKA [protein] + 7g TŁUSZCZU [fat] + 38g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 2,5g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA

Placki dyniowe z płatkami owsianymi [Pumpkin pancakes with oatmeal]

Dyni ciąg dalszy w naszym menu:)

Teraz placki/ kotleciki z dyni i płatków owsianych z dodatkiem soczewicy. Z curry, kurkumą i siemieniem lnianym (gdybym miała mak, to dodałabym zamiast siemienia). Najlepsze są jeszcze świeże, takie prosto z patelni;)

Starłam dynię na drobnej tarce, płatki owsiane zalałam wrzącą wodą z przyprawami (sól, pieprz, majeranek), soczewicę ugotowałam w małej ilości wody, pokrojoną w kostkę cebulę podsmażyłam na oliwie. Połączyłam wszystko i dobrze wymieszałam. Do zimnej masy dodałam jaja, a potem siemię lniane (ziarna i mielone), otręby, mąkę ziemniaczaną. Przyprawiłam jeszcze solą, curry i kurkumą. Znowu dobrze wymieszałam;)

Nabierałam masę łyżką do zupy – czubatą ilość, obtaczałam w mące tworząc coś w kształcie pulpetów i smażyłam z obu stron takie małe placko-kotlety. Są bardzo delikatne, więc obtaczanie ich może stanowić kłopot. Dlatego wyrzucone z łyżki na mąkę, posypywałam z góry mąką, potem trochę turlałam w jedną i drugą, a potem brudziłam sobie ręce biorąc je i usuwając nadmiar mąki poprzez przerzucanie pulpeta z ręki do ręki tuż przed położeniem go na patelnię. Myślę, że najlepiej obtaczać je tuż przed położeniem na patelnię, a nie na zapas – przez tę ich delikatność.

Już podczas smażenia zjadłam sporą ilość placków. Bardzo delikatne, z chrupiącą skórką, w smaku nieco orientalne. Wszyscy chwalili i rezerwowali na wynos do pracy;)

Dodatkiem do placków mogą być tzatzyki zrobione z gęstego jogurtu, świeżych ogórków – startych na tarce o grubych lub średnich oczkach i odciśniętych z nadmiaru wody (najlepiej ścierać ogórka pozbawionego pestek), czosnku i świeżych liści pietruszki, koperku, melisy, mięty lub kolendry. Ewentualnie gęsta salsa pomidorowa na ciepło (z majerankiem i czosnkiem).

Usmaż placki [Fry pancakes]:

  • 2 szklanki startej dyni [2 glasses of grated pumpkin]
  • 1 szklanka płatków owsianych + wrząca woda z 1 łyżeczką soli, szczyptą pieprzu i majerankiem [1 glass of oatmeal + hot water with 1 teaspoon of salt, pinch of pepper and marjoram]
  • pół szklanki czerwonej soczewicy [half a glass of red lentils]
  • 1 cebula [1 onion]
  • 2 jaja [2 eggs]
  • 2 łyżki otrębów [2 tablespoons of bran]
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego [2 tablespoons of ground flaxseed]
  • 2 łyżki nasion siemienia lnianego [2 tablespoons of linseeds]
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej [2 tablespoons of potato flour]
  • 2 łyżeczki curry [2 teaspoons of curry]
  • 1 łyżeczka kurkumy [1 teaspoon of turmeric]
  • 1 łyżeczka soli [1 teaspoon of salt]
  • mąka do obtaczania [flour for flouring]
  • oliwa do smażenia [oil for frying]

Placki (35 sztuk) [Pancakes (35 pieces)] =  1 367 kcal = 64g BIAŁKA [protein] + 40g TŁUSZCZU [fat] + 224g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 40g BŁONNIKA [dietary fiber]

+ olej do smażenia – 1 łyżka oleju [1 tablespoon of oil] = 80 kcal = 9g tłuszczu

1 placek [1 piece] =  39 kcal = 1,8g BIAŁKA [protein] + 1,1g TŁUSZCZU [fat] + 6g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 1,1g BŁONNIKA [dietary fiber+ tłuszcz zużyty do smażenia [+ oil for frying]

* wyliczono w programie ENERGIA

Chrupiąca sałatka owocowa [Crunchy fruit salad]

Sałatka deser, sałatka drugie śniadanie, sałatka na spotkanie ze znajomymi – owocowa z chrupiącymi dodatkami płatków owsianych i pestek słonecznika. Żeby były jeszcze bardziej chrupiące podprażyłam je na patelni bez dodatku oliwy, tzw. suchej patelni. Polałam miodem. A owoce tylko trzy – banany, kiwi i suszone morele, które wcześniej przelałam wrzącą wodą na sicie.

Sałatka z witaminą C oraz bakteriostatecznymi i bakteriobójczymi właściwościami naturalnego miodu. Poza tym źródło błonnika dla dobrej pracy przewodu pokarmowego.

Przygotuj sałatkę, to takie proste [Make salad, it’s so easy]:

  • 1 średni banan [1 medium banana]
  • 2 kiwi [2 kiwi]
  • 5 suszonych moreli [5 dried apricots]
  • 2 łyżeczki płatków owsianych [2 teaspoons of oatmeal]
  • 2 łyżeczki pestek słonecznika [2 teaspoons of sunflower seeds]
  • 1 łyżeczka miodu [1 teaspoon of honey]

Z tych składników wychodzi tylko 1 porcja lub 2 małe [Only 1 portion or 2 but very small portions] = 494 kcal = 8,8g BIAŁKA [protein] + 6,4g TŁUSZCZU [fat] + 111g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 12g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA