YOGOchoice (14 maja 2013)

Mrożonego jogurtu próbowaliśmy wcześniej w MG eat. Wtedy był dla mnie zbyt kwaśny. Mrożony jogurt z YOGOchoice był dużo smaczniejszy.

YOGOchoice w Galerii Mokotów

Desery mrożone można wybrać samemu. Najpierw rozmiar kubeczka – mały, średni lub duży. Potem jogurt mrożony – do wyboru jogurt naturalny, o smaku mango, owoców leśnych i jeszcze jeden, którego smaku nie pamiętam. Do jogurtu można wziąć owoce, płatki, czekoladę, ciasteczka, żelki, sosy… Płaci się za ilość gramów całego deseru.

– Mrożony jogurt naturalny i o smaku mango z kawałami melona, truskawek, borówkami i chrupiącymi płatkami.

Jogurt naturalny i o smaku mango z dodtkami

– Mrożony jogurt naturalny i o smaku owoców leśnych z kawałkami melona, kiwi, chrupiącymi płatkami i polewą czekoladową.

Jogurt naturalny i o smaku owoców leśnych z dodatkami

Jogurt był smaczny, bez kwaskowego posmaku, lekko słodkawy. Owoce były świeże, ale melon jeszcze mało dojrzały, twardy. Dodatki do jogurtu, poza owocami, były w większości mało naturalne (słodkie płatki śniadaniowe, ciasteczka Oreo, M&M’s…). Jednak możliwości skomponowania własnego zdrowego deseru i tak może być dużo:)

Mrożony jogurt, jak lody

Reklamy

Premiera książki kucharskiej Janka Paszkowskiego „Basowy QK Buk”

Basowy Qk Buk Janka Paszkowskiego miał premierę 10 maja. Wcześniej Janek debiutował kulinarnie, jako uczestnik pierwszej polskiej edycji Master Chefa, teraz – jako autor książki kucharskiej. Są w niej flagowe przepisy Janka (dania pogrupowane są w kategorie: przystawki, zupy etc.), które kończy ten, na rewelacyjną tartę czekoladową z malinami i jeżynami! Po jazzowym koncercie Szymanowski Big Band, w którym na basie gra Janek, była degustacja, wywiady oraz rozdawanie autografów.

Szymanowski Big Band

Solówka Janka

Jak na płycie Szymanowskiego Big Bandu

Janek Paszkowski i Szymanowski Big Band

Dla 4funTV

Ja nieco o przekąskach;)

– Salsa z pomidorami, świeżym ogórkiem i świeżą kolendrą podana do domowych nachosów – już nigdy nie kupię gotowej salsy i nachosów!

Domowa salsa i nachosy

– Świeże owoce – jabłka, gruszki, winogrona i truskawki

Warto postawić na owoce

– Kanapek moc – nie zdążyłam wszystkich spróbować… Ale udało mi się capnąć kanapkę z zieleniną, wędzoną rybą oraz kaparami i czarną oliwką.

Tylko tego udało się spróbować na premierze Basowego Qk Buka Janka Paszkowskiego

– Spring rollsy ze świeżymi warzywami – z marchewką, ogórkiem, świeżą kolendrą… Świetne, bo z bardzo bogatym wnętrzem, a mocno zakręcone nie rozpadały się przy jedzeniu (nasze spring rollsy, ale z ciepłym wnętrzem były tu).

Wiosenne spring rollsy i kanapka z wędzoną rybą

– Gofry polane syropem klonowym z kawałkiem twardego sera i truskawką – deser słono-słodki, bardzo wykwintny.

Gofry z syropem klonowym, twardym serem i truskawką

DSCF2774

Cafe Tygrys (11 kwietnia 2013)

Kto szuka, nie błądzi. Żeby trafić do Cafe DIY Tygrys (na razie brak www) trzeba wiedzieć, gdzie iść. Okazuje się, że dużo ludzi wie! A razem z nimi i my odkrywamy kolejne wegańskie przysmaki:

Cafe Tygrys

– Burger – w przypieczonej bułce, z kotletem z seitanu i soi, ze świeżymi warzywami i ogórkiem kiszonym. Będą tacy, którzy zdecydują się na kilka – bo z jednej strony jest mniejszy, niż proponowane gdzie indziej burgery, z drugiej ma niepowtarzalny smak na TAK!

– Hot-dog – z sojową parówką i przypieczoną pełnoziarnistą bułką z morzem dodatków – ostrą papryczką  z zalewy (która wcale taka ostra nie była, skoro ją zjadłam), plastrami kiszonego ogórka, musztardą, ketchupem i prażoną cebulką. Hot-dog na bogato, hot-dog na wypasie;) Wow!

Wegański hot-dog i burger

– Koktajl z owoców egzotycznych – smakował jak mieszanka owoców egzotycznych z puszki, ale można się nim zapijać do woli.

Wegański koktajl z owoców egzotycznych

– Koktajl z bananem i espresso – tak, mój koktajl ściągnęłam z tygrysowego pomysłu;)

Wegański koktajl z bananem i espresso

Family Party – before GOOD FOOD FEST 2013 vol.1 – „Crazy Asia” (24 lutego 2013)

Crazy Asia, czyli warsztaty gotowania prowadzone przez Kubę Korczaka. Gotowania bardzo niecodziennego… Nigdy nie sądziłam, że swoje „pierwsze robaki” zjem w Polsce i co więcej – wezmę udział w ich przygotowaniu!

Zostaliśmy przywitani słodkim winem z lichi oraz cierpkim w smaku winem z ryżu. Wino z lichi smakowało jak rozwodniony sok z lichi, a ryżowe nie smakowało jak ryż. Wina różniły się kolorem i o dziwo to ryżowe było ciemniejsze. 

Wino z lichi

Wino ryżowe

Najpierw szynki wietnamskie. Pierwsza zawinięta była w liście pandana – zabieg ten służy uformowaniu szynki oraz zwiększa jej trwałość. Jej składnikami są ryż i boczek. Tak naprawdę były to kawałki boczku zatopione w kleiku ryżowym;) Stąd mało zdecydowany smak i kleista konsystencja. Taką szynkę trudno się kroi, nieco się rozpada, ale raczej trzyma fason.

Szynka wietnamska nr 1

Szynka z ryżem i boczkiem

Druga szynka przypominała mi nieco wędzony pasztet i była sojowo-mięsna. Podobno takie mieszanki są często spotykane w Wietnamie. Kroi się ją jak wędzone tofu, więc bez większych problemów.

Szynka wietnamska nr 2

Szynka sojowo-mięsna

Żeby zaostrzyć smak obu azjatyckich rarytasów przygotowaliśmy sos na bazie wody gazowanej, sosu rybnego, soku z imbiru i limonki. Całość posypaliśmy też świeżymi ziołami (kolendrą, bazylią tajską, miętą) i sezamem. Dodatki bardzo pasowały do szynek i w zasadzie to one sprawiły, że postanowiłam spróbować naszej pierwszej potrawy;)

Wietnamskie

Szynki wietnamskie z sosem, ziołami i sezamem

Następnie na talerz trafiły baluty, czyli jaja kacze z już rozwiniętym płodem. Baluty są cięższe, niż zwykłe jaja. Gotowaliśmy je w wodzie przez 20 minut. Po obraniu ze skorupki i pokrojeniu na kawałki nie widać dokładnie co się je – kaczy płód otoczony jest białkiem, czasami też żółtkiem. Dziubek i nóżki pojawiają się dopiero po oczyszczeniu i rozwinięciu płodu… Balut smakował jak wątróbka z jajkiem na twardo. Można też jeść je na surowo, ale smak tej wersji jakoś mnie nie interesuje…

Baluty

Jeden balut był oszukany

Smakuje jak wątróbka

Potem smażone w głębokim tłuszczu uszy wieprzowe! Pokrojone w paski i obtoczone w tempurze (czyli gęstym jak śmietana cieście „naleśnikowym”, które powinno oblepić cały składnik, który chcemy smażyć. Olej powinien być na tyle gorący, żeby włożone do niego produkty od razu się smażyły, a nie wchłaniały olej. Ale nie na tyle gorący, żeby tempura się spaliła. Czas smażenia, tak jak temperatura, też powinien być w sam raz – zbyt krótkie smażenie zadziała tylko na tempurę, a nie podstawowy składnik w środku, a zbyt długie może skończyć się spaleniem). Do „usznej” tempury użyliśmy mąki pszennej, cynamonu, startego imbiru, soli i gazowanej wody. Po usmażeniu warto odsączyć nadmiar oleju w papierowe ręczniki. Najsmaczniejsze były uszy świeżo usmażone. Chrupiące, tłuste, jakby stworzone do piwa.

Uszy wieprzowe

Uszy trzeba dobrze pokroić

Smażenie uszu

Do uszu przygotowaliśmy sałatkę z kiełków fasoli mung, świeżej kolendry, soku z cytryny, drobno posiekanej trawy cytrynowej, startego świeżego imbiru, płynnego miodu, oleju z pestek winogron i soli. Warto równoważyć smaki i rzecz jasna wartość odżywczą potraw;)

Po wymieszaniu będzie sałatka z kiełków fasoli mung i kolendry

Uszy gotowe!

Smażone w cynamonowej tempurze uszy wieprzowe

Dalej znowu mięso w tempurze, tym razem żabie udka! Tempura już inna, bo z mąki pszennej, prażonego sezamu, soli, soku z limonki i sosu rybnego. Przed zanurzeniem udek w tempurze warto podzielić je/ przekroić na pojedyncze nogi;) Mięso z udek faktycznie przypomina w smaku kurczaka, ale wg mnie jest bardziej delikatne i z posmakiem wodnym (coś jak z karpiem i posmakiem błota – tu czuć, że mięso, które jemy mieszkało blisko wody). Ogryzania jest mało, ale potem można się rzucać kośćmi…;)

Żabie udka

Obtaczanie udek w tempurze

Udko na górze talerza

Ostatnim daniem smażonym na głębokim tłuszczu były szarańcze! Szarańcze przed obtaczaniem w tempurze warto wsadzić do lodówki lub zamrażarki, to usną. Tym razem zrobiliśmy prostą tempurę z mąki, wody i soli, ale z dodatkiem chilli. Szarańcze można jeść w całości, można bez skrzydełek. Przysmak chrupiący, dzięki tempurze pikantny i o dziwo – bardzo smaczny!

Obtaczanie szarańczy w tempurze

Usmażone szarańcze

Szarańcze podaliśmy na  pięknie wyglądającym owocu pitahaja (znanym też jako dragon fruit). Z zewnątrz różowo-zielony, w środku biały z czarnymi pesteczkami. Nieco jak kiwi i nieco, jak kiwi smakuje – jest jednak bardziej delikatny, wcale nie kwaśny, dla niektórych bez smaku.

Pitahaya

Szarańcze w tempurze z chilli

Później kontynuacja tematu robali – larwy mącznika! Smażone na oleju z imbirem, trawą cytrynową, solą i miodem (akacjowym/ wielokwiatowym). Podane na liściach, jedzone palcami (w sumie większość przekąsek jedliśmy palcami;) – chrupiące, słodkawe, wciągające!!! Imbir i miód to fantastyczne połączenie smakowe dla mącznika. Larwy bez przypraw nie mają specyficznego smaku, zależy on głównie od tego, co jadły, np. jabłka.

Larwy mącznika

Smażenie larw z przyprawami

I jemy paluchami

Na koniec małe krabiki smażone na klarowanym maśle z cebulą pokrojoną w piórka (która najpierw musi się udusić, dopiero potem można dorzucić krabiki), startym imbirem, solą, cukrem (dość sporo), posypane świeżą kolendrą. Smaży się je do czasu aż zmienią kolor na czerwono-różowy. Najbardziej chrupiące danie;) Można je jeść w całości lub jak kto woli – bez nóżek czy skorupki. Na pewno warto dobrze je pogryźć. Podaliśmy je z surówką z białej rzodkwi, z dymką i prażonym sezamem.

Krabiki

Smażenie krabików

Zaraz będziemy jeść krabiki

Krabiki na liściach

A na deser – najbardziej śmierdzący owoc świata – durian! Podany na pulpie z mango ze świeżą miętą i posypany czarnym sezamem. Mieliśmy duriana mrożonego i wystarczyło tylko usunąć z niego dość dużą pestkę – najłatwiej okroić owoc z pestki nożem. Jego miąższ jest miękki, rozpadający się. Co do jego zapaszku… Faktycznie jakby już miał się rozkładać, fermentować, psuć się, ale znam dużo gorsze zapachy… Nikt nie zwracał po kątach i zjedliśmy deser w całości;)

Durian Mrożony

Usuwanie pestki z duriana

Pulpa z mango z durianem i miętą

I jemy tego duriana!

W międzyczasie podjadaliśmy owoce rambutanu. To ta sama rodzina owoców, co lichi. Są tak samo słodkie jak lichi, tak samo się je obiera i oczywiście nie zjada pestki;)

Rambutan

Rambutan

Rambutan tak, jak lichi obiera się ze skorupki i ma w środku niejadalną pestkę

Podsumowując: prawie jak na obiedzie Explorers Club!!!

Bardzo dziękujemy Kubie za te niecodzienne przeżycia smakowe!

Mistrz Azja - Kuba Korczak

Food for Friends

Karmello Chocolatier (10 lutego 2013)

Było już o Karmello krakowskim, a teraz nadszedł czas na ten warszawski:

Karmello na Chmielnej– Zestaw śniadaniowy II, czyli croissant z gęstą czekoladą do maczania i do wyboru kawa (różne rodzaje) lub czekolada – pamiętając wyborny smak czekolady z Krakowa i teraz miałam na nią chęć. Niestety – przesadziłam z jej ilością (do picia i do maczania) i całość totalnie mnie zasłodziła i zamuliła… Choć ten warszawski napój wydawał mi się słodszy i nieco mniej czekoladowy, niż ten krakowski. Nawet mleko w czekoladzie nie pomogło na rozrzedzenie tej góry słodyczy. A croissant podany był na ciepło, co bardzo mi odpowiadało;) Zestaw śniadaniowy z kawą byłby pewnie lepszym wyborem, a najlepszym byłaby możliwość wybrania owocowego smoothie (jednak takiego zestawu nie ma…).

– Smoothie z owoców czerwonych – ze zmiksowanymi truskawkami, sokiem jabłkowym i curacao bezalkoholowym. Orzeźwiające i bardzo owocowe. Nieco lata w zimie!

Zestaw śniadaniowy i czerwone smoothie

Śniadanie hotelowe – Chicago, Illinois (17 i 18 stycznia 2013)

Śniadanie iście amerykańskie! Po kolei:

– Serwis z napojami – herbata (zwykła i decaf), kawa (z dodatkiem mleka zwykłego lub 2% tłuszczu), czekolada pitna w proszku, cukier, słodziki, syrop orzechowy.

Napij się ciepłego

– Lodówka z mlekiem (zwykłym i odtłuszczonym), jaja na twardo i jogurty owocowe (też odtłuszczone). Fioł na punkcie odtłuszczonych rzeczy jest ogromny. I zawsze można napisać kilka różnych komunikatów, że akurat TO mleko ma 2% tłuszczu;) Do mleka płatki – kolorowe i słodkie oraz jakieś wyjątkowe żytnie flakes’y z rodzynkami. A owsianka błyskawiczna obniża poziom cholesterolu! Jak miło z ich strony!

Mleko i płatki

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Na ciepło – omlety z serem topionym, małe kiełbaski wieprzowe oraz cienkie mielone kotlety wieprzowe – dość pikantne, jakieś buły i coś w sosie, czym było – bałam się spróbować…

Śniadanie na ciepło

– Dalej owoce – banany, jabłka i pomarańcze oraz dodatki do pieczywa – dżemy, masło orzechowe, masło i serek philadelphia. Obok chleb tostowy (dwa rodzaje, toster obok), muffiny i słodkie rogale.

Owoce śniadaniowe

– Pancakes, bo jakżeby bez nich – z masłem lub syropem.

Pancakes z maszyny

– Na koniec znowu ulepek – cynamonowe, zakręcone i obrzydliwie słodkie.

Cinnamon rolls

Chrupiąca sałatka owocowa [Crunchy fruit salad]

Sałatka deser, sałatka drugie śniadanie, sałatka na spotkanie ze znajomymi – owocowa z chrupiącymi dodatkami płatków owsianych i pestek słonecznika. Żeby były jeszcze bardziej chrupiące podprażyłam je na patelni bez dodatku oliwy, tzw. suchej patelni. Polałam miodem. A owoce tylko trzy – banany, kiwi i suszone morele, które wcześniej przelałam wrzącą wodą na sicie.

Sałatka z witaminą C oraz bakteriostatecznymi i bakteriobójczymi właściwościami naturalnego miodu. Poza tym źródło błonnika dla dobrej pracy przewodu pokarmowego.

Przygotuj sałatkę, to takie proste [Make salad, it’s so easy]:

  • 1 średni banan [1 medium banana]
  • 2 kiwi [2 kiwi]
  • 5 suszonych moreli [5 dried apricots]
  • 2 łyżeczki płatków owsianych [2 teaspoons of oatmeal]
  • 2 łyżeczki pestek słonecznika [2 teaspoons of sunflower seeds]
  • 1 łyżeczka miodu [1 teaspoon of honey]

Z tych składników wychodzi tylko 1 porcja lub 2 małe [Only 1 portion or 2 but very small portions] = 494 kcal = 8,8g BIAŁKA [protein] + 6,4g TŁUSZCZU [fat] + 111g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 12g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA