Loża Cafe (27 paździrnika 2012)

Loża Cafe to kawiarnia i drink bar w Galerii Krakowskiej. Minus to lokalizacja w galerii handlowej (tzn. będąc w galerii można przy okazji coś zjeść, ale odwrotnie raczej nigdy). Naszym plusem była lokalizacja blisko dworca. Drugim, że nie fast-food na food courtcie.

– Sałatka Loża – coś a’la specialite de la maison – składników więcej, niż podano w menu – jak dla mnie nawet lepiej, ale co, gdybym była uczulona, bez zębów, najbardziej wybredna na świecie? Musiałabym oddać… Mix sałat porwanych, pomidory i gruszki w ósemkach, czerwona papryka w cząstkach, kiełki w całości, orzechy włoskie w połówkach, ocet balsamiczny i sos musztardowy, do tego grzanki z serkiem kozim. Tak jakby bez pomysłu, ale zjadliwe.

– Sałatka grecka – w Loży – mix sałat porwanych, feta w kosteczkach, pomidory w ósemkach, świeże ogórki w półplasterkach, żółta papryka w cząstkach, czarne oliwki w całości i czerwona cebula w piórkach, a do tego sos musztardowy i grzanki podane osobno. Krakowska grecka.

Reklamy

Barek Leśnik (27 października 2012)

Barek Leśnik to studencki bar mleczny na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Bar mleczny, bo Pani, bo jej głos, makijaż i fryzura, bo wystrój, bo propozycje menu, bo ceny… Rzadko się już spotyka takie cacko, a szkoda, bo tanio i smacznie. Bo czasami chce się czegoś babcinego. Bez wyszukania, bez wydziwiania, bez przytupu. Prosto i o to chodzi! Co by tu zjeść na śniadanie?

– Jajecznica – z dwóch jaj. Jak dla mnie – przesolona. Ale konsystencja idealna – bez „glutów” i nie za twarda. Podana na talerzyku Społem w towarzystwie sałaty. Zjadłam ją z bułką.

– Naleśniki zielone – czyli ze szpinakiem (rozdrobnionym), podane z surówką do wyboru (pekińska, kapusta kiszona i jeszcze jakaś). Chrupiące, bo przypiekane/ odsmażane.

Karmello (26 października 2012)

W drodze powrotnej weszłyśmy, w sumie niechcący, do czekoladziarni Karmello. Bardzo chciałam napić się gorącej czekolady w Krakowie. I to miejsce, to był strzał w dziesiątkę!

Poza czekoladą pitną czy kawą można kupić tam czekoladki, czekotabliczki, praliny i pralinki, czekolady na wagę, czekolady w kremie, marcepan… Gorzkie, mleczne, białe, z chilli, karmelem, migdałami, orzechami, owocami, kawą…

Ale wypijmy za tych, którzy nie mogą się napić z nami – najpierw gorąca, gęsta, prawdziwa czekolada, a potem spienione mleko! Słodka i dobra.

I mogłabym już zostać w tym miejscu na wieki!