Get Green na wynos (26, 27 maja 2013)

Get Green jest przy metrze, więc w drodze „na miasto” można wstąpić po koktajl, smoothie lub kawę na wynos:

– Banana lassi – po polsku – banan, jogurt naturalny, płatki owsiane i miód. Gęste, syte, słodkie w granicach rozsądku.

– Aksamitne mango – mango, ananas i sok pomarańczowy – egzotyczne i delikatne smoothie na lato.

Banany po lewej, mango po prawej

– Kawa z mlekiem sojowym – bo o takie mleko można również poprosić;)

Reklamy

Koktajl z kefiru, brzoskwini i otrębów [Cocktail with kefir, peach and bran]

Koktajl w ciepłe dni orzeźwia i daje energię do pracy:)

Koktajl z kefiru, brzoskwini i otrębów

W tej wersji wystarczy zmiksować kefir/ jogurt/ maślankę z dojrzałą brzoskwinią (bez skórki i pestki, ewentualnie z syropu) i otrębami.

Kefir + brzoskwinia

Kefir + brzoskwinia + otręby

Zrób koktajl [Make cocktail]:

Kefir + brzoskwinia + otręby = koktajl

  • 1 szklanka kefiru [1 glass of kefir]
  • 1 dojrzała brzoskwinia [1 peach]
  • 2 łyżeczki otrębów [2 teaspoons of bran]

Koktajl ze świeżą brzoskwinią [Cocktail with fresh peach] = 182 kcal = 9,2g BIAŁKA [protein] + 5g TŁUSZCZU [fat] + 29g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 5g BŁONNIKA [dietary fiber]

Koktajl z brzoskwinią z syropu [Cocktail with canned peach] = 207 kcal = 9,2g BIAŁKA [protein] + 5g TŁUSZCZU [fat] + 35g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 4g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA

Get Green (15 maja 2013)

Get Green mogłabym opisać 3 przymiotnikami: zielone, świeże, radosne. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to zdrowy zakątek na Ursynowie. Bar ze świeżymi koktajlami, smoothies, sokami, kanapkami, tartami, ciastami… Na miejscu i na wynos. Jest pysznie!

Get Green na Ursynowie

Menu

Kliknij w zdjęcie – powiększy się

Get Green!!!

– Nerkowcowy zawrót głowy – koktajl z orzechami nerkowca, bananem, jogurtem naturalnym, wiórkami kokosowymi i cynamonem. Koktajl najbardziej kaloryczny spośród wszystkich;) Moje smaki!

Koktajl z nerkowcami

– Pirat rabarbar – smoothie tygodnia – rabarbar, ananas, truskawki, sok jabłkowy. Opisany jako oczyszczający i odchudzający. Na pewno odświeżający i bardzo smaczny!

Koktajl z rabarbarem

– Sernik cytrynowy – na czekoladowym spodzie (o zdecydowanie ciekawszym składzie i fakturze, niż zwykłego ciasta czekoladowego – wydawało mi się, że czułam otręby?). Delikatnie cytrynowy, podkreślony gorzką czekoladą. Sernik w letniej odsłonie:)

Sernik cytrynowy na czekoladowym spodzie

Był pysznie letni!

– Tarta z groszkiem i boczkiem – na ciepło. W ramach wyrównania tego odchudzającego koktajlu;) Tarta wiosenna w smakach.

Tarta z groszkiem i boczkiem

Oj bardzo, bardzo nam się spodobało w Get Green:) Świetne propozycje menu oraz wspaniała Ekipa prowadząca!Co by tu jeszcze...

Cafe Tygrys (11 kwietnia 2013)

Kto szuka, nie błądzi. Żeby trafić do Cafe DIY Tygrys (na razie brak www) trzeba wiedzieć, gdzie iść. Okazuje się, że dużo ludzi wie! A razem z nimi i my odkrywamy kolejne wegańskie przysmaki:

Cafe Tygrys

– Burger – w przypieczonej bułce, z kotletem z seitanu i soi, ze świeżymi warzywami i ogórkiem kiszonym. Będą tacy, którzy zdecydują się na kilka – bo z jednej strony jest mniejszy, niż proponowane gdzie indziej burgery, z drugiej ma niepowtarzalny smak na TAK!

– Hot-dog – z sojową parówką i przypieczoną pełnoziarnistą bułką z morzem dodatków – ostrą papryczką  z zalewy (która wcale taka ostra nie była, skoro ją zjadłam), plastrami kiszonego ogórka, musztardą, ketchupem i prażoną cebulką. Hot-dog na bogato, hot-dog na wypasie;) Wow!

Wegański hot-dog i burger

– Koktajl z owoców egzotycznych – smakował jak mieszanka owoców egzotycznych z puszki, ale można się nim zapijać do woli.

Wegański koktajl z owoców egzotycznych

– Koktajl z bananem i espresso – tak, mój koktajl ściągnęłam z tygrysowego pomysłu;)

Wegański koktajl z bananem i espresso

Łódź po polsku i indyjsku (4 kwietnia 2013)

Na Piotrkowskiej trudno jest znaleźć restaurację, która nie jest kebabem… Chłopska Izba, jak na chłopską izbę przystało miała drewniane stoły i ławy, ręcznie tkane makatki oraz słomę wystającą ze ścian. Obsługiwał nas Kelner bardzo dobrze znający menu i wielkość porcji, dzięki czemu umiał odradzić zamówienie, którego już nie zjemy;)

Chłopska Izba

– Czekadełko – chleb ze smalcem. Ale czego innego można spodziewać się po tradycyjnym polskim jedzeniu?

Czekadełko polskie

– Śliwki suszone zapieczone w boczku – moja Mama mówiła na to „wronki” i było to moje danie z dzieciństwa;) Idealne dla dziecka niejadka – słodkie, słone i chrupiące;) Te „wronki” były rewelacyjnie duże, bo z kilkoma śliwkami w środku. Z cienkim plasterkiem boczku. Dawno ich nie jadłam i dobrze, że przypomniałam sobie ich smak. Lubię to!

Śliwki zapieczone w boczku

– Barszcz czerwony z kołdunami – zwykły barszczyk z kartonu, w zwykłym arcorocu. Słabo.

Barszcz z kołdunami

– Kapuśniak na świńskim ryju z prażonkami – ten świński ryj co prawda mnie nie zachęcał, ale kapuśniak owszem, bo też dawno nie jadłam. Został podany w podgrzewanym kociołku, który wydawał się mały, a w rzeczywistości zmieścił dużo zupy! Sam kapuśniak był wodnisty, pływały w nim skwarki, więc wybierałam i jadłam tę kwaśną kapustę z niewielką ilością wody. Natomiast prażonki (o które wcześniej zapytałam kelnera, bo pierwszy raz spotkałam się z tym określeniem) to zagniecione w sporą kulę ziemniaki (z dodatkiem tłuszczu – jakiego?), podane ze skwarkami. TE ZIEMNIAKI były pyszne! Skwarki natomiast gorsze, bo już przy podaniu były zimne…

Kapuśniak

Prażonki do kapuśniaku

– Sznycel Małopolskich Chłopów z jajkiem sadzonym – zamówiony z gotowanymi warzywami (marchewka, brokuły i kalafior). Kolejne wspomnienie z dzieciństwa – tym razem eM. Sznycel cienki, duży, smaczny, syty. Jajo dobrze „posadzone”. To była uczta!

Sznycel z jajkiem sadzonym

– Gorąca czekolada z wiśniówką – czekolada niestety wodnista i z proszku, ale z wiśniówką i smakowała wyśmienicie. Dlaczego nie wpadłam na to połączenie wcześniej?

– Piwo ciemne

Piwo ciemne i czekolada pitna z wiśniówką

W tle przeboje polskie – też wzbudzały wspomnienia – podstawówki! Lata 90…!

 

Kolacja wypadła nam w indyjskiej restauracji Ganesh. Też na Piotrkowskiej;)

W Ganeshu

Ganesh znamy z Warszawy, więc wiemy czego się spodziewać:

– Czekadełko – papadmsy z sosami – uwielbiam ich chrupkość, dodatek kminku oraz różnorodność sosów (pikantny zielony – z kolendrą i słodkawy czerwony – z owocami tamaryndowca).

Papadams

– Samosy wegetariańskie – smażone stożkowe pierogi z farszem z ziemniaków, groszku i przypraw (czosnek, imbir, kmin rzymski, curry). Klasycznie smaczne.

Samosy wege

– Veg Sizzlers – pieczone kawałki indyjskiego sera (paneer), cebuli, pomidorów i placków (naanów) podane na gorącej patelni. Na liściu kapusty. Ogromna porcja! Łagodna w smaku. Z sosem.

Veg Sizzlers

– Dal Makhani – soczewica w sosie śmietanowym. Była bardziej ostra, niż się spodziewałam. Dobrze pasowała do warzyw i panneru.

Dal Makhani

– Mango lassi – napój jogurtowy z mango. Tu i teraz był słabiej, niż zwykle zmiksowany, ale i tak bardzo smaczny. Odpowiednio chłodne, odpowiednio słodkie, odpowiednio „mango”.

Mango lassi

– Indyjskie piwo Cobra

Piwo indyjskie

Jedzenia było tak dużo, że wystarczyło nam na śniadanie. Nawet na zimno było pyszne!

Koktajl kakaowo-bananowy [Cocoa and banana cocktail]

Prosty i pyszny koktajl na 2 śniadanie czy podwieczorek. Sam albo jako dodatek do posiłku – sałatki, naleśników lub pierogów na słodko.

Wystarczy ugotować kakao – szklankę mleka z 2 łyżeczkami prawdziwego kakao, a potem zmiksować je z bananem. Do mojej wersji dodałam szczyptę rozpuszczalnej kawy.

Do koktajlu kakaowo-bananowego

Można zrobić też wersję z napojem sojowym lub migdałowym, też z dodatkiem mleka kokosowego (dodatek wystarczy, bo mleko kokosowe jest bardzo tłuste). Można dodać płatki migdałów, wiórki kokosowe czy czekolady, a także otręby, zarodki pszenne czy sproszkowane siemię lniane.

Można też zrobić wersję na kawie lub czekoladzie zamiast kakao. Jedyne czego nie polecam to kakao rozpuszczalnego, bo to tylko cukier. A jeśli Twój koktajl jest za mało słodki lepiej użyć miodu lub ksylitolu.

Wariacji koktajlu może być wiele, w zależności od tego co masz pod ręką albo na co masz ochotę. Wersja mleczna i wegańska są tak samo smaczne. Pamiętajcie, że dodatki zwiększą kaloryczność koktajlu, ale mogą też zwiększyć w nim ilość błonnika. Zachęcam do eksperymentów!

…A ja wracam do picia mojego kakaowo-bananowego koktajlu:)

Koktajl kakaowo-bananowy

Zrób koktajl [Make cocktail]:

Mleko + banan + kakao + kawa rozpuszczalna

  • 1 szklanka mleka 2% tłuszczu [1 glass of milk]
  • 2 łyżeczki prawdziwego kakao [2 teaspoons of good cocoa]
  • 1 banan [1 banana]
  • szczypta kawy rozpuszczalnej [pinch of instant coffee]

Koktajl [Cocktail] = 286 kcal = 9,4g BIAŁKA [protein] + 6g TŁUSZCZU [fat] + 51,4g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 3,3g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA

Milanovo (5 października 2012)

Wilanowskie Milanowo skusiło nas włoską kuchnią. Okazało się, że jest też tam nutka polskości – głównie w karcie, ale i na ścianach promujących polskich artystów. W tle muzyka rodem z radia złote przeboje, vox albo pogoda… Przytulny wystrój, sporo rodzin z dziećmi oraz obcokrajowców.

– Czekadełko – pieczone kawałki ciasta od pizzy. Można było zjeść skropione oliwą z tymiankiem. Bardzo smaczne, na pewno serwują tu świetną pizzę!

– Spaghetti aglio e olio – z czosnkiem, oliwą, ostrą papryczką i natką pietruszki, a na wierzchu duże płaty parmezanu – mimo oliwy – lekkie, z podsmażanym czosnkiem i sporą ilością ostrej papryczki. Ostre, ale nie wypalające kubków smakowych.

– Farfalle gorgonzola – z sosem z gorgonzoli, z suszonymi pomidorami i świeżym szpinakiem. Poproszono mnie o zmianę makaronu, gdyż farfalle musieliby dopiero przygotować i czekanie zajęłoby więcej czasu – ostatecznie było linguine. Szpinaku było sporo, więc wystarczyło go prawie na każdy kęs makaronu. Pomidory suszone były drobno pokrojone czego nieco żałuję. Smaczne, ale ciężkie (na pewno cięższe od poprzedniego – więcej tłuszczu). Porcja spora.

– Koktajl witaminowy – mix owocowy – wyczuwalne były jabłko, truskawki, banany, pomarańcze i lód. Pychaaa!

– Koktajl oczyszczający organizm z toksyn – mix warzywny – z natką pietruszki i selerem naciowym… reszty nie rozpoznaliśmy;) Smaki nie dla każdego, ale pijąc ten koktajl człowiek czuje się od razu zdrowszy;)

– Tiramisu – podane dość niekonwencjonalnie, z likierem w osobnym kieliszku (bardzo sprytne rozwiązanie dla dzieci czy kobiet w ciąży). Spodobało nam się i co więcej – zasmakowało!

Bardzo nam smakowało i podobało się również, więc planujemy powrót – wypróbowanie pizzy i obejrzenie dolnego poziomu lokalu;)