Cafe Tygrys (11 kwietnia 2013)

Kto szuka, nie błądzi. Żeby trafić do Cafe DIY Tygrys (na razie brak www) trzeba wiedzieć, gdzie iść. Okazuje się, że dużo ludzi wie! A razem z nimi i my odkrywamy kolejne wegańskie przysmaki:

Cafe Tygrys

– Burger – w przypieczonej bułce, z kotletem z seitanu i soi, ze świeżymi warzywami i ogórkiem kiszonym. Będą tacy, którzy zdecydują się na kilka – bo z jednej strony jest mniejszy, niż proponowane gdzie indziej burgery, z drugiej ma niepowtarzalny smak na TAK!

– Hot-dog – z sojową parówką i przypieczoną pełnoziarnistą bułką z morzem dodatków – ostrą papryczką  z zalewy (która wcale taka ostra nie była, skoro ją zjadłam), plastrami kiszonego ogórka, musztardą, ketchupem i prażoną cebulką. Hot-dog na bogato, hot-dog na wypasie;) Wow!

Wegański hot-dog i burger

– Koktajl z owoców egzotycznych – smakował jak mieszanka owoców egzotycznych z puszki, ale można się nim zapijać do woli.

Wegański koktajl z owoców egzotycznych

– Koktajl z bananem i espresso – tak, mój koktajl ściągnęłam z tygrysowego pomysłu;)

Wegański koktajl z bananem i espresso

Philly Cheesesteak – Filadelfia, Pensylwania (29 stycznia 2013)

Filadelfia była pierwszą stolicą USA i ma swoją zieloną maskotkę;)

Phillies

A jedzenie, z którego jest znana, to Cheesesteak, czyli buła na ciepło ze smażoną wołowiną, serem żółtym i dodatkami do wyboru (sosami czy piklami). Jedzona tradycyjnie z ulicy.

Cheesesteak z ulicy

Najpierw, na specjalnej płycie, zostaje usmażone mięso wołowe, my wzięliśmy z cebulą. Mięso sieka się kilka razy. Potem układa się w podłużny wałek, żeby ładnie zmieściło się w podłużnej bułce pszennej. Na ułożone mięso kładzie się plasterki sera i przykrywa rozkrojoną do 3/4 szerokości bułą (miękiszem do środka;). Potem sprawnym ruchem i za pomocą łopatki bułę odwraca się razem z zawartością i kładzie się na niej dodatki.

Pani sieka mięso;)

Wzięliśmy ogórki i ketchup. Ale dodatków jest sporo, bo jeszcze musztarda, majonez, sos serowy, ostre przyprawy…

Dodatkowe przyprawy

Dobrze zakręcona i zapakowana kanapka nawet długo trzyma ciepło. A jest ogromna! Dobrze, że została przekrojona na pół, bo łatwiej jest ją zjeść czy się nią podzielić;)

Cheesesteak

Cheesesteak był smaczny, wołowina dobrze przyprawiona, dodatki niezłe. Tak – warto spróbować!

Obiad po Mszy Św. – South Bend, Indiana (20 stycznia 2013)

Już na mszy roznosiły się zapachy obiadu! A po niej razem z większością wiernych przeszliśmy do sali obok na poczęstunek.

St. Augustine Catholic Church

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Zupa z kurczaka z grubym makaronem, serem żółtym i marchewką – ciepła i smaczna, choć kościół jest ogrzewany tak, jak dom, więc nie trzeba było się rozgrzewać.

– Hot-dogi – bułka zimna, parówka podpiekana i cała masa dodatków – ketchup, musztarda, sos zielony z papryki i czerwony z pomidorów, tarty ser żółty. To były poważne hot-dogi, do samodzielnego przygotowania.

Zupa z kurczaka i hot-dog

– Do picia – kawa już słodka (można było dolać sobie mleka), napoje intensywnie czerwony i zielony, również bardzo słodkie.

– Deser – muffiny czekoladowe i cytrynowe wysmarowane kremem (czekoladowym i waniliowym), muffiny małe z makiem, ciasta.

Deser

Cały obiad po mszy

Cafe Roskosz (28 sierpnia 2012)

Przekąska rodem z czasów PRL-u w ursynowskiej Cafe Roskosz:

– Afroamerykańczyk, czyli klasyczny kakaowy murzynek – klasyka z bitą śmietaną

– Zapiekanka, czyli klasyk numer dwa – czuć przypieczoną bułkę, podsmażone pieczarki, ser niezbyt ciągnący i ketchupu szlaczek dla oka – organoleptycznie na 4 (trafiałam tu na lepsze zapiekany), ale jest ok (jadłam na mieście duuuuużo gorsze….)

– Fritz limo i X Cider

Lemoniada i cider