Lody, lody w Stanach

Zima to nie amerykański sezon na lody, ale lody były!

Pierwszy kubełek kupiliśmy w Chicago w sklepie organicznym. Były to lody czekoladowe z mleka kokosowego! Czyli lody wegańskie:)

Opakowanie

Lody

Idea „Ice cream – without the cream” jest miłą alternatywą dla lodów klasycznych. Lody mają smak czekoladowy o lekkim posmaku kokosa, więc nie wszystkim mogą przypaść do gustu. Wartość odżywcza takich lodów jest niższa, niż lodów tradycyjnych. Mają nieco mniej kalorii, białka, tłuszczu i węglowodanów. Ich zdecydowanym plusem jest brak cholesterolu, co jest oczywiste, bo nie ma w nich żadnych składników pochodzenia zwierzęcego.

Skład i wartość odżywcza

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

 

Kolejne lody, które koniecznie chcieliśmy spróbować były te nowe smaki Haagen Dazs:

– Pistacjowe były rewelacyjne i prawdziwie pistacjowe! Z kawałkami pistacji oczywiście.

– Czekoladowe z masłem orzechowym – w zasadzie były to kupki masła orzechowego w lodach czekoladowych. BOMBA pyszności! Mieliśmy miniwojnę, kto znajdzie największą kupkę z masłem orzechowym;)

Lody czekoladowe z masłem orzechowym

– Waniliowe z karmelem z solą, czyli podobnie jak wcześniej – kupki lekko słonego karmelu zatopione w lodach waniliowych. Deliiicjeee, pysznoooościii!

Nie zdążyliśmy spróbować lodów pecan, o smaku zielonej herbaty czy sorbetu z mango, więc jak tylko pojawią się w Polsce, to już wiem, na co mam ochotę;) A lody Haagen Dazs cenię za ich naturalny skład – prawdziwe jaja, zamiast tych z proszku, śmietanę, mleko i cukier! W związku z takim składem ich kaloryczność może być większa, niż lodów spulchnianych powietrzem, ale co natura, to natura!

Słodycze z St. Joseph, Indiana (19 stycznia 2013)

Zanim doszliśmy do cukierni, nawąchaliśmy się za darmo zapachów kiełbasek, hot-dogów i hamburgerów;)

Free smells

A potem kraina czekolady i lodów w cukierni Kilwin’s. Na wstępie jabłka w czekoladzie!!!

Jabłko w czekoladzie DSCF0969

Na dolnej półce popcorn w karmelu.

DSCF0970

czeko

Karmelowe lizaki w czekoladzie i mocha.

lizaki

Te wielokolorowe lody były o smaku supermena;)

lody

Singidunum (15 stycznia 2013)

Mały wycinek moich urodzin odbył się w Singidunum – palarni kawy/ kawiarni, która oferuje również spore doznania artystyczne. Miejsca jest tam mało, ale stoliczków wystarczy na kilka par czy trójek (w sezonie letnim przed kawiarnią jest rozkładany ogródek). Ściany ozdabiają obrazy sygnowane imieniem serbskiego właściciela – Jasmin, każdy z nich można kupić. Do obrazów oferują spory wybór ram, ponadto można nabyć biżuterię. Oczywiście jest też kawa na wagę oraz najróżniejszy wybór akcesoriów do niej (filiżanki, kubki, zaparzaczki etc.). Kawiarnia oferuje różnego rodzaju kawy oraz alkohol:

Obrazy by Jasmin

– Wino grzane z własną kompozycją przypraw – podane z kilkoma plastrami pomarańczy. Smak ma faktycznie wyjątkowy.

– Rakija – podana na ciepło. Mocna i w dużej ilości.

– Cupcake urodzinowy – z karmelem. Kupiony wcześniej – specjalnie do świeczek.

Rakija na ciepło i wino grzane

Wieczór umilały nam stare polskie przeboje odtwarzane z gramofonu!;)