Pepperoni (28 kwietnia 2013)

Pepperoni to miejsce, do którego przyciągnęły nas – początkowo – ceglane ściany i włoska kuchnia. Później okazało się, że nawet w niedziele restauracja otwarta jest do 23:00, więc można było do niej wstąpić po późnym żoliborskim spacerze:

– Zupa krem cebulowy z grzankami – smakował mi… starocią. Czyli nie smakował w ogóle. Natomiast grzanki były smaczne, bo z ziołami.

Krem cebulowy

– Pizza Spinaci – sos pomidorowy, mozarella, szpinak, feta, czosnek, jajo sadzone, oregano. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to brak jaja sadzonego – jajo było rozciapane po całej pizzy, a białko nie było mocno ścięte. Potem światło padło na kawałki skorupek (na moją uwagę o skorupkach Pani Kelnerka powiedziała: To pewnie z jajka… Ja: ?!?!?!?!). Pizzę czuć było głównie czosnkiem. Bardzo dużo czosnku. Na wampiry…

Pizza ze szpinakiem, fetą, czosnkiem (i sadzonym jajem)

– Gorąca czekolada – wg karty – prawdziwa, wg mnie czekoladą prawdziwą nie można nazwać czekolady z proszku… Totalny niewypał.

Gorąca czekolada

– Lemoniada z plastrami cytryny – jedyna smaczna z całego zamówienia.

Lemoniada z cytrusami

Ps. eM. był bardziej pobłażliwy dla zupy i pizzy… Więc albo ja miałam totalnie zły dzień na próbowanie, albo kucharza należy zwolnić…

Reklamy

Kitchen Room (20 kwietnia 2013)

Kitchen Room to restauracja z różnorodną kuchnią europejską i bogatą kartą z alkoholem. Przed nią było tu kilka innych restauracji, które lubiliśmy, ale nie przetrwały. Czy różowo-zielona restauracja spodoba się klientom i odczaruje złą passę poprzedników?

Wiosna idzie bardzo powoli

– Bruschetta w trzech smakach – grzanki z mozarellą, z mozarellą i pomidorami, z pastą bazyliową. Podpieczone i chrupiące, ale nie na tyle twarde, żeby nie ugryźć;) Pasta bazyliowa była wyjątkowo smaczna, więc szkoda, że tak cienko rozsmarowana… Podane z rzeżuchą. Wiosna!

Bruschetta w 3 smakach

Wiosenna rzeżucha

– Zupa krem z pomidorów – podana z bazylią i śmietaną. Wg opisu w menu aksamitna i ze świeżych pomidorów. Trudno stwierdzić z jakich pomidorów, ale aksamitna była;)

Zupa krem z pomidorów

– Kofta – mięso siekane, formowane w podłużne i płaskie kotleciki, nadziane na patyczki/ szpadki i grillowane. Kofta była z serem w środku. Miękka i zwodnicza, bo przy pierwszym gryzie fajna i łagodna, a przy kolejnych piekła! To przez wędzoną papryczkę chilli;) Bardzo smaczne pieczone ziemniaki (świetny dobór ziół). Z sałatką ze świeżych sałat i pomidorków koktajlowych. Do kofty (oraz ziemniaków) gęsty sos z czosnkiem (jakby tzatzyki).

Kofta

– Świeżo wyciskany sok pomarańczowy – zawsze się zastanawiam czy aby na pewno ich nie rozwadniają?

Świeżo wyciskany sok pomarańczowy

Ciepło Zimno (18 kwietnia 2013)

Bistro-bar Ciepło Zimno oferuje kuchnię domową, ale w mniej tradycyjnej formie. I od razu wiadomo, co serwuje – dania na ciepło i zimno, na mały i duży głód, dla małego i dużego brzucha:

Ciepło Zimno na Natolinie

Ciepło Zimno Domowo

– Zupa mięsna z soczewicą – z pomidorami. Ostra. Syta.

Zupa mięsna z soczewicą

– Zupa krem z kalafiora i pora – podana z grzankami. Kalafior zagęszczony ziemniakami, z lekko wyczuwalnym porem. Bardzo smaczny krem.

Zupa krem z kalafiora i pora

– Gruszka w zalewie słodko-kwaśnej faszerowana serem pleśniowym – podana z sałatką warzywną z sałat i pomidorków koktajlowych z sosem vinaigrette. Gruszka na zimno. Bardzo fajna przystawka, a nawet mały lunch.

Gruszka z serem pleśniowym

– Pielmienie – z mięsem i kwaśną śmietaną. Malutkie, na jeden raz. Delikatne, na jeden ząb. Szkoda, że bez warzyw.

Pielmieni z mięsem i śmietaną

– Fresh Lemon Mint – herbata-mieszanka werbeny cytrusowej, eukaliptusa, miłorzębu, mięty, tulsi, białej czekolady, płatków róży, lukrecji z aromatem cytryny i mięty. Lubię takie wynalazki.

Herbata Fresh Lemon Mint

Herbata w Ciepło Zimno

Basilia (5 marca 2013)

Włoską Basilię uwielbiamy za wspaniałą – cienką i chrupiącą – pizzę z pieca opalanego drewnem oraz pyszne włoskie pierożki i makarony.

Pizza e pasta siciliana - Basilia

Ubolewamy jednak nad ciągłym brakiem miejsc, co wiąże się z koniecznością dokonania rezerwacji – odpadają więc spontaniczne włoskie wieczory.

Lampy z butelkami

Pizza e pasta siciliana - Basilia

W Basili jest zawsze bardzo przytulnie, a ja bardzo lubię jeden stolik (w kąciku na górze), skąd można obserwować Pana Pizzera i zamieszanie wokół pieca…

Pizzą się rzuca

– Bruschetta di sarde – grzanki z sardynkami, zapiekane w piecu z mozarellą, oliwkami i kaparami. Tłuste i treściwe. Zawsze mam to samo przeświadczenie, że będą zbyt słone, ale zawsze są super! Zastanawiam się też, jakby smakowały bez sera, z oliwą…

Grzanki z sardynkami

– Tagliatelle piccanti con gamberetti – makaron z krewetkami, oliwkami i roszponką w sosie maślano-czosnkowym z chilli. Nie był tak pikantny jak sądziłam, uff;) A czosnek w plasterkach i tylko lekko podduszony na maśle był bom-bo-wy! Porcja po przystawce i przed planowanym deserem – zbyt duża niestety…

Makaron z krewetkami, roszponką i oliwkami

– Pizza pół na pół – basilico/ siracusa – mozarella, świeże pomidory i świeże liście bazylii już na upieczoną pizzę (bez sosu pomidorowego)/ sos pomidorowy, gorgonzola, salami peperoni, cebula i tabasco. Ostra na tyle, że eM. nie czuł ostrości mojego makaronu;) A świeże liście bazylii na bardzo prostej pizzy (tylko ser i świeże pomidory), to coś co mogłabym polecić każdemu!

Pizza pół na pół

– Pera ripiena con crema di mascarpone – krem z mascarpone z migdałami podany w gruszce, z sosem malinowym i czekoladowym. Gruszka gotowana w winie. Czemu tego deseru nie podają wszędzie tak chętnie, jak tiramisu???? Takie proste, a jakie efektowne!

Deser z gruszką i mascarpone

Klubokawiarnia Chłodna (26 lutego 2013)

Na Chłodnej tym razem z okazji Śmiesznych Kobiet w Stand-upie. Przy okazji wypróbowaliśmy dwie zimowo-wiosenne i wegetariańskie propozycje z menu:

Czekając na zamówienie

– Zupa krem z pietruszki – bardzo fajny pomysł na mono-krem warzywny. Podany z rzeżuchą, świeżo zmielonym pieprzem i grzankami. Co prawda grzanki smakowały (i wyglądały) bardziej jak zleżałe, niż przypieczone i pewnie ja podałabym je z oliwą… Tak przy okazji – pietruszka (zarówno korzeń, jak i natka) mają dużo folianów – nie tylko dla kobiet ciężarnych;) Zupę, poza pietruszką, można zmiksować z ziemniakami, czosnkiem, cebulą i oliwą z oliwek.

Krem z pietruszki z rzeżuchą i grzankami

– Hummus – podany z sałatką z mieszaniny sałat, pomidorkami koktajlowymi i czarnymi oliwkami, z ziołami i oliwą oraz z razowcem. Kompozycja bardzo ładna i odżywcza, jednak hummus nie przypadł nam do smaku – był mało sezamowy i bez wyrazu…

Hummus, sałatka i razowe

– Herbata jaśminowa

Herbata jaśminowa

– Kawa latte – z serduszkiem dla eM.;)

Latte z sercem

Soupergirl – Waszyngton, Maryland (30-31 stycznia 2013)

Waszyngton jest wyjątkowo poukładanym i garniturowym miastem. Różni się diametralnie (pierwszym wrażeniem, ludźmi, sposobem bycia, przestrzenią) od Chicago czy Nowego Jorku, a nawet Filadelfii.

KapitolI tylko w Waszyngtonie trafiliśmy na wyjątkowe miejsca, z wyjątkowym jedzeniem:)

Pierwsze z tych miejsc to bar „zupny” – Soupergirl.

Soupergirl

Soupergirl w kilku klatkach

Można tu zjeść domową zupę, ale też różnego rodzaju sałatki. Wszystko przygotowywane jest w tradycyjny sposób, ale z niekoniecznie tradycyjnych przepisów;) A na pewno z sezonowych, często organicznych i wegańskich składników.

Czemu akurat zupy?

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Do wyboru są 3 różne zupy z 3 podgrzewanych kociołków. Przed dokonaniem wyboru można zupy spróbować (ale nie prosto z kociołka, a z małych „próbnikowych” miseczek). Wybiera się również porcję (mała, średnia, duża). Co więcej zupę (prosto z kociołka lub z lodówki do podgrzania) czy sałatkę można wziąć również na wynos. Sałatki (i zupy na zimno) znajdują się w lodówkach, w porcji małej i średniodużej. Do zupy można dodać organiczne grzanki, suszoną natkę pietruszki, pieprz, sól czy ostry sos. Można też dokupić organiczną bagietkę lub napoje. Obowiązuje samoobsługa.

Menu

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Zupy

Przyprawy

Zarówno zupy, jak i sałatki mają jawny skład, dzięki czemu można sprawdzić czy jest w nich składnik, na który jesteśmy uczuleni i powinniśmy go unikać, albo go nie lubimy i chcemy go unikać;) Albo, z drugiej strony, składnik, który uwielbiamy!

Skład zup

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Wypróbowaliśmy wszystkie rodzaje zup i prawie wszystkie sałatki. Super!

– Chunky Soup – North African Lentil Chickpea Stew – gęsta (zagęszczona kuskusem) i łagodna zupa z soczewicą i cieciorką z wieloma oryginalnymi w smaku przyprawami. Bardzo, bardzo obiadowa zupa! Idealnie zastępuje drugie danie. Bez orzechów, ale z glutenem (bo kuskus). Obficie posypałam ją natką pietruszki.

Zupa z cieciorki

– Black Bean Habanero – gęsta (zagęszczona ryżem) i ostra zupa z czarną fasolą oraz porcją przypraw, a nawet alkoholem;) I ta zupa była bardzo zasycająca. Bez orzechów, ani glutenu, czyli popularnych alergenów (zaraz obok mleka). eM. zjadł ją z grzankami i natką pietruszki (czyli uczynił ją już glutenową;).

Ostra zupa z fasoli

– Pureed Soup – Creamy Potato Carrot Leek – zupa krem z lokalnej odmiany ziemniaków i marchwi. Bardzo kremowa i łagodna. Najmniej kaloryczna ze wszystkich, więc też najmniej sycąca. Dlatego grzany, a dla koloru natka pietruszki;) Oryginalnie bez orzechów i glutenu.

Zupa z marchwi

Sałatki – 3 różne plus 1 owocowa, plus 1 pasta.

Małe opakowania sałatek

– Sałatka z komosą ryżową i cieciorką – prosta i smaczna. Sycąca, więc idealna na wynos do pracy/ szkoły/ na uczelnię/ zajęcia poza domem.

Sałatka z quinoa i cieciorki

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Sałatka z jarmużem i żurawiną – oryginalne połączenie warzyw z suszonym owocem bardzo mi się spodobało i zasmakowało. Mało kalorii, ale za to bomba witamin! W tym mojego ulubionego kwasu foliowego (w tym wypadku naturalnych folianów)!

Jarmuż z żurawiną

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Pasta warzywna – dobra do pieczywa czy jako dip do warzyw.

Jem ją z grzankami

– Pasta z dyni piżmowej z pastą sezamową – delikatna i łagodna. Z pieczywem byłaby bardziej kaloryczna, a tak to najwięcej kalorii pochodzi w niej z tahiny, czyli pasty sezamowej.

Hummus z dyni piżmowej

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Have a souper day!!!

Have a souper day!

Codziennie świeże kwiaty

Mela Verde (19 listopada 2012)

Mela Verde to restauracja włoska i pizzeria (a właściwie dwie filie jednej restauracji). Wystrój w klimacie włoskim. Domowo i rodzinnie:

– Focaccia – nie wiem czemu, ale znowu zamiast focacci była pizza bianca, z oliwą i rozmarynem, smaczna przekąska, ale chciałam zjeść w końcu typową focaccię… nie ma się czemu dziwić – focaccia znalazła się w menu przy pizzach…

– Zuppa di cipolle – krem cebulowy z grzankami i startym serem – aromatyczny – pachniał mi przez stół;) Miska wydawała się mała, ale porcja była duża.

– Tagliatelle mare e monti – z krewetkami i grzybami w sosie szafranowym. Sos był śmietanowy z dużą ilością szafranu. Bardzo dobrze się komponował z grzybami. Krewetki w tym zestawie były, jak kwiatek do kożucha. Na szczęście pachniały świeżą duszoną krewetką, a nie krewetką zleżałą. Całość posypana świeżą natką pietruszki – ja lubię.

– Makaron z kurczakiem w sosie cytrynowym – sos był na bazie masła, o bardzo subtelnym smaku. Kurczak w małych kawałkach, prawdopodobnie krótko duszony. Makaron jajeczny. Danie nieco dziecięce, ale pyszne;) Przez natkę pietruszki makarony oba wyglądały tak samo.

– Meringata – beza waniliowa podawana na musie malinowym. Zamiast bezy był tort lodowo-bezowy. Smaczny, ale znowu oszukaństwo… Sos malinowy był słodko-kwaskowaty – idealny, ale było go bardzo mało. Bita śmietana sztuczna. Duża porcja deseru.

– Herbata czarna – z torebki w czajniczku.

– Wino białe – bardzo, bardzo smaczne, ale nie mogę go znaleźć po nazwie podanej przez kelnerkę…