Wege MIASTO – VEGE stół (3 marca 2013)

3 edycja wegańskiego szwedzkiego stołu z możliwością zrobienia ekologicznych zakupów jedzeniowych oraz zbiórką pieniędzy na rzecz schroniska w Korbielowicach:

Vege MIASTO

 

VEGE stół szwedzki

– Krem marchewkowo-dyniowy z kluseczkami szpinakowymi – świetny pomysł na kluski!

Zupa krem z kluskami

– Fasolka „po bretońsku” z wędzonym tofu – z białą fasolą i cebulką, idealna „podróba”;)

– Warzywa w sosie migdałowym

– Warzywa smażone w tempurze (zabarwionej kurkumą?) – trafiliśmy na brokuły i paprykę.

– Kotlety – 3 różne rodzaje, jedzone z sosami i bez – z marchewką, z kaszą, z pestkami, dobrze przyprawione – bardzo nam smakowały.

– Tortille z pastą z soczewicy i ze świeżymi warzywami – na zimno

– Wytrawne babeczki z warzywami

– Sałatki ze świeżych warzyw najróżniste

Na ciepło i zimno

 

Każdego po trochu

 

Dokładka

– Papadamsy – typowa przekąska kuchni indyjskiej, chrupiące i pyszne – z mąki z ciecierzycy. Można kupić je z kminkiem albo ostrymi przyprawami. Podawane są często z sosami – z tamaryndowca oraz z miętowym.

– Chipsy z jarmużu – krótko smażone w głębokim oleju kawałki liści jarmużu, doprawione na ostro. Wow!!! Moje odkrycie!

– Piernik marchwiowy – mimo wszystko ciasta wegańskie nie smakują mi tak bardzo, jak te klasyczne z masłem i jajami…

Smażony jarmuż, papadamsy i wegański piernik marchwiowy

– Soki – jabłko, grapefruit i czarna porzeczka – porzeczka była pyszna!!! Pobiła smakiem kartonowe soki z soków zagęszoczonych!
Sok porzeczkowy eko

 

I na ostatnim piętrze eko bazarek oraz pamiątkowe zdjęcia na rzecz schroniska.

Eko zakupy i fotka na schronisko

Soupergirl – Waszyngton, Maryland (30-31 stycznia 2013)

Waszyngton jest wyjątkowo poukładanym i garniturowym miastem. Różni się diametralnie (pierwszym wrażeniem, ludźmi, sposobem bycia, przestrzenią) od Chicago czy Nowego Jorku, a nawet Filadelfii.

KapitolI tylko w Waszyngtonie trafiliśmy na wyjątkowe miejsca, z wyjątkowym jedzeniem:)

Pierwsze z tych miejsc to bar „zupny” – Soupergirl.

Soupergirl

Soupergirl w kilku klatkach

Można tu zjeść domową zupę, ale też różnego rodzaju sałatki. Wszystko przygotowywane jest w tradycyjny sposób, ale z niekoniecznie tradycyjnych przepisów;) A na pewno z sezonowych, często organicznych i wegańskich składników.

Czemu akurat zupy?

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Do wyboru są 3 różne zupy z 3 podgrzewanych kociołków. Przed dokonaniem wyboru można zupy spróbować (ale nie prosto z kociołka, a z małych „próbnikowych” miseczek). Wybiera się również porcję (mała, średnia, duża). Co więcej zupę (prosto z kociołka lub z lodówki do podgrzania) czy sałatkę można wziąć również na wynos. Sałatki (i zupy na zimno) znajdują się w lodówkach, w porcji małej i średniodużej. Do zupy można dodać organiczne grzanki, suszoną natkę pietruszki, pieprz, sól czy ostry sos. Można też dokupić organiczną bagietkę lub napoje. Obowiązuje samoobsługa.

Menu

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Zupy

Przyprawy

Zarówno zupy, jak i sałatki mają jawny skład, dzięki czemu można sprawdzić czy jest w nich składnik, na który jesteśmy uczuleni i powinniśmy go unikać, albo go nie lubimy i chcemy go unikać;) Albo, z drugiej strony, składnik, który uwielbiamy!

Skład zup

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Wypróbowaliśmy wszystkie rodzaje zup i prawie wszystkie sałatki. Super!

– Chunky Soup – North African Lentil Chickpea Stew – gęsta (zagęszczona kuskusem) i łagodna zupa z soczewicą i cieciorką z wieloma oryginalnymi w smaku przyprawami. Bardzo, bardzo obiadowa zupa! Idealnie zastępuje drugie danie. Bez orzechów, ale z glutenem (bo kuskus). Obficie posypałam ją natką pietruszki.

Zupa z cieciorki

– Black Bean Habanero – gęsta (zagęszczona ryżem) i ostra zupa z czarną fasolą oraz porcją przypraw, a nawet alkoholem;) I ta zupa była bardzo zasycająca. Bez orzechów, ani glutenu, czyli popularnych alergenów (zaraz obok mleka). eM. zjadł ją z grzankami i natką pietruszki (czyli uczynił ją już glutenową;).

Ostra zupa z fasoli

– Pureed Soup – Creamy Potato Carrot Leek – zupa krem z lokalnej odmiany ziemniaków i marchwi. Bardzo kremowa i łagodna. Najmniej kaloryczna ze wszystkich, więc też najmniej sycąca. Dlatego grzany, a dla koloru natka pietruszki;) Oryginalnie bez orzechów i glutenu.

Zupa z marchwi

Sałatki – 3 różne plus 1 owocowa, plus 1 pasta.

Małe opakowania sałatek

– Sałatka z komosą ryżową i cieciorką – prosta i smaczna. Sycąca, więc idealna na wynos do pracy/ szkoły/ na uczelnię/ zajęcia poza domem.

Sałatka z quinoa i cieciorki

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Sałatka z jarmużem i żurawiną – oryginalne połączenie warzyw z suszonym owocem bardzo mi się spodobało i zasmakowało. Mało kalorii, ale za to bomba witamin! W tym mojego ulubionego kwasu foliowego (w tym wypadku naturalnych folianów)!

Jarmuż z żurawiną

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Pasta warzywna – dobra do pieczywa czy jako dip do warzyw.

Jem ją z grzankami

– Pasta z dyni piżmowej z pastą sezamową – delikatna i łagodna. Z pieczywem byłaby bardziej kaloryczna, a tak to najwięcej kalorii pochodzi w niej z tahiny, czyli pasty sezamowej.

Hummus z dyni piżmowej

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Have a souper day!!!

Have a souper day!

Codziennie świeże kwiaty

Greenmarket i Whole Foods na Union Square – NYC (23 stycznia 2013)

Greenmarket, czyli targ ze zdrową żywnością pod gołym niebem. Działa bez względu na sezon, ale w wybrane dni tygodnia (nam trafiła się środa). Przyszliśmy już po zmroku, ale na szczęście udało nam się trafić na otwarte stoiska (z owocami, głównie jabłkami, chlebem, napojami):

– Cider na ciepło – gorący kompot z jabłek, idealny na ziąb i po całym dniu zwiedzania! Nieco zbyt słodki jak dla mnie, ale naprawdę był super:)

Greenmarket i cider na ciepło

Dalsze kroki również bardzo eko – Whole Foods, czyli market i fast-food z jedzeniem na kilogramy (a raczej funty). Wybór sałatek warzywnych i owocowych (też samodzielnych składników sałatek), dań ciepłych czy zup jest bardzo duży (3 podwójne długie lady). Wegetariańskie i nie, indyjskie i włoskie (oraz inne), na miejscu i na wynos. Weź opakowanie (dostępne są różne rozmiary), zapakuj ulubioną mieszankę, zapłać przy kasie wg masy, a potem zjedź w restauracji nad sklepem lub w domu.

Bar sałatkowy w Whole Foods

Bar sałatkowy w Whole Foods cd.

cie

My skierowaliśmy się na pierwsze piętro i udało nam się szybko znaleźć miejsce. Bo mimo, że powierzchnia konsumpcyjna jest duża, to miłośników zdrowego jedzenia jest mnóstwo! Cały Whole Foods, zarówno sklep, jak i fast-food, jest wypchany ludźmi, co wiąże się również z maxi kolejkami do kas (ale rozwiązanie przy kasach jest tak fantastyczne, że stoi się tylko chwilę) i brakiem pustych stolików. Na pierwszym piętrze jest również typowe stoisko z kawą.

Do kas w Whole Foods

DSCF1086

Nasz zestaw był głównie indyjski:

– Samosy, cieciorka w sosie pomidorowym, szpinak z kostkami sera (paneera), kotlet warzywny, hummus i sałatka dla wypełnienia. Samosy i cieciorka były bardzo pikantne – nigdy nie spotkałam tak mocno przyprawionych w Polsce. Reszta była łagodniejsza. Całość oceniam na 4/5.

DSCF1087

Rozwiązania recyklingowe cieszyły oko – plastikowe sztućce, kompost, w tym serwetki i kartonowe pudełka, puszki czy plastikowe butelki wszystko do innego kosza.

Lubię eko-bycie

Bardzo fajne miejsce!!! Z widokiem na Union Square, Empire State i Chrysler Building.

DSCF1090

Makaron orkiszowy ze spiruliną

Makaron można zjeść w zupie (też mlecznej czy kompotowej – jedzonej najczęściej w lecie), drugim daniu (też na słodko – pamiętacie przedszkolny makaron z twarogiem na słodko i truskawkami?), sałatce, deserze… Ja lubię makaron pod każdą postacią – byle nie był rozgotowany;)

Makaron może być jajeczny lub nie (wtedy w składzie ma tylko mąkę, wodę i ewentualnie dodatki np. koloryzujące). Może być zrobiony z mąki różnego rodzaju – pszennej, semoliny (odmiana pszenicy, tzw. durum), orkiszowej, żytniej, ryżowej, sojowej… Od składników makaronu zależy jego wartość odżywcza – zawartość białka, tłuszczu, węglowodanów, błonnika, a także oczywiście smak i długość gotowania. Ja wolę makaron gotowany al dente. Wody raczej nie solę, za to dodaję kroplę oliwy.

Dzisiejszy post jest o zielonym makaronie orkiszowym. Zielonym, bo został zabarwiony spiruliną, czyli sinicą (znacie cytrynowe lody giuseppe ze spiruliną?).

Jest zrobiony z pszenicy orkiszowej (ekologicznej!) – starej odmiany pszenicy. Orkisz jest bogatszy, w porównaniu ze zwykłą pszenicą, w białko, błonnik, witaminy A, E i D oraz cynk, miedź i selen. Podsumowując – jest zdrowszy. Dodatek spiruliny, poza kolorem, zwiększa nieco wartość odżywczą makaronu (o białko, witaminy, magnez).

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Makaron gotuje się długo, bo ponad 10 minut (13-16). W czasie gotowania nieco blaknie. Jak dla mnie pachnie niezbyt ciekawie, ale za to smakuje mi;) Jadłam go z sosem pomidorowym (zdjęcia wyszły fatalnie) i mozarellą – uwierzcie – kolory były niesamowite!

Cena 250g opakowania to niecałe 10 pln.

Rajska Cafe (30 sierpnia 2012) – Lody Giuseppe

Lody wyjątkowe! Ekologiczne, bez mleka i jaj (vege vege), bez białego cukru. Ręcznie robione. Przywożone do warszawskiej Rajskiej (Rajska Cafe) znad morza raz w tygodniu (Gelati Guiseppe).

Trafiliśmy na nie przez przypadek zwabieni reklamą – lody marchewkowe!

Jedliśmy już marchewkowe, buraczane z jabłkiem, jabłkowe z owocami goji, cytrynowe ze spiruliną, śmietankowe (z napoju sojowego), o smaku zielonej herbaty, śliwkowe, tofu z owocami, aloesowe, kiwi z bananem, z czarnej porzeczki… i cały czas mlaskamy z uznaniem! Lody zachwycają nas świeżością i subtelnością, nie zabijają smakiem słodyczy, a nietuzinkowe podejście do produktu, z którego można lody zrobić jest godne podziwu.

Słyszałam raz jak dziecko z własnej, nieprzymuszonej woli poprosiło o lody marchewkowe! (to miła odmiana od smaku gumy balonowej albo smerfów…)

Dziś były smaki: melon i nektaryna oraz szpinak z orzechami włoskimi i brzoza z miętą!

Melon i nektaryna bardzo owocowe, lekkie, wręcz uskrzydlające. W nektarynie widać drobinki skórki (błonnik;)

Szpinak z orzechem włoskim cięższy w smaku (to pewnie przez tłuszcz z orzechów), dla mnie bomba! Szpinak może bardziej dla koloru?

Brzozowe z miętą bardzo delikatne i o dziwo wcale nie zdominowane przez miętę. Zastosowanie listków mięty – pieję z zachwytu!