Placki dyniowe z płatkami owsianymi [Pumpkin pancakes with oatmeal]

Dyni ciąg dalszy w naszym menu:)

Teraz placki/ kotleciki z dyni i płatków owsianych z dodatkiem soczewicy. Z curry, kurkumą i siemieniem lnianym (gdybym miała mak, to dodałabym zamiast siemienia). Najlepsze są jeszcze świeże, takie prosto z patelni;)

Starłam dynię na drobnej tarce, płatki owsiane zalałam wrzącą wodą z przyprawami (sól, pieprz, majeranek), soczewicę ugotowałam w małej ilości wody, pokrojoną w kostkę cebulę podsmażyłam na oliwie. Połączyłam wszystko i dobrze wymieszałam. Do zimnej masy dodałam jaja, a potem siemię lniane (ziarna i mielone), otręby, mąkę ziemniaczaną. Przyprawiłam jeszcze solą, curry i kurkumą. Znowu dobrze wymieszałam;)

Nabierałam masę łyżką do zupy – czubatą ilość, obtaczałam w mące tworząc coś w kształcie pulpetów i smażyłam z obu stron takie małe placko-kotlety. Są bardzo delikatne, więc obtaczanie ich może stanowić kłopot. Dlatego wyrzucone z łyżki na mąkę, posypywałam z góry mąką, potem trochę turlałam w jedną i drugą, a potem brudziłam sobie ręce biorąc je i usuwając nadmiar mąki poprzez przerzucanie pulpeta z ręki do ręki tuż przed położeniem go na patelnię. Myślę, że najlepiej obtaczać je tuż przed położeniem na patelnię, a nie na zapas – przez tę ich delikatność.

Już podczas smażenia zjadłam sporą ilość placków. Bardzo delikatne, z chrupiącą skórką, w smaku nieco orientalne. Wszyscy chwalili i rezerwowali na wynos do pracy;)

Dodatkiem do placków mogą być tzatzyki zrobione z gęstego jogurtu, świeżych ogórków – startych na tarce o grubych lub średnich oczkach i odciśniętych z nadmiaru wody (najlepiej ścierać ogórka pozbawionego pestek), czosnku i świeżych liści pietruszki, koperku, melisy, mięty lub kolendry. Ewentualnie gęsta salsa pomidorowa na ciepło (z majerankiem i czosnkiem).

Usmaż placki [Fry pancakes]:

  • 2 szklanki startej dyni [2 glasses of grated pumpkin]
  • 1 szklanka płatków owsianych + wrząca woda z 1 łyżeczką soli, szczyptą pieprzu i majerankiem [1 glass of oatmeal + hot water with 1 teaspoon of salt, pinch of pepper and marjoram]
  • pół szklanki czerwonej soczewicy [half a glass of red lentils]
  • 1 cebula [1 onion]
  • 2 jaja [2 eggs]
  • 2 łyżki otrębów [2 tablespoons of bran]
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego [2 tablespoons of ground flaxseed]
  • 2 łyżki nasion siemienia lnianego [2 tablespoons of linseeds]
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej [2 tablespoons of potato flour]
  • 2 łyżeczki curry [2 teaspoons of curry]
  • 1 łyżeczka kurkumy [1 teaspoon of turmeric]
  • 1 łyżeczka soli [1 teaspoon of salt]
  • mąka do obtaczania [flour for flouring]
  • oliwa do smażenia [oil for frying]

Placki (35 sztuk) [Pancakes (35 pieces)] =  1 367 kcal = 64g BIAŁKA [protein] + 40g TŁUSZCZU [fat] + 224g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 40g BŁONNIKA [dietary fiber]

+ olej do smażenia – 1 łyżka oleju [1 tablespoon of oil] = 80 kcal = 9g tłuszczu

1 placek [1 piece] =  39 kcal = 1,8g BIAŁKA [protein] + 1,1g TŁUSZCZU [fat] + 6g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 1,1g BŁONNIKA [dietary fiber+ tłuszcz zużyty do smażenia [+ oil for frying]

* wyliczono w programie ENERGIA

Fragola (14 października 2012)

„Życie składa się ze smaków”… Prawdziwość stwierdzenia sprawdziłyśmy z grupą DD (nie reporterów;) – Anią, Ewą, Kasią i Julią w lodziarni/ restauracji La Fragola w Galerii Mokotów:

– Krem z pieczonej dyni, z pastą curry, z imbirem i trawą cytrynową, z mlekiem kokosowym i prażonymi pestkami dyni – intensywny kolor zupy wspaniale współgrał z bielą talerza (ujęło mnie stwierdzenie Julii „Jak jajko!”), a całość dopełniały prażone pestki dynii – wizualna poezja. Konsystencja doskonale kremowa (dobrze, że były pestki, bo ja lubię gryźć;). Smak – pikantny, ale do zjedzenia. Niestety nie wyczuwałam ani trawy cytrynowej, ani tym bardziej mleka kokosowego. Jedno jest pewne – bardzo się rozgrzałyśmy, a porcje były spore. Spodziewałam się wiecej smaków po tak szczegółowo opisanej zupie.

– Tort kajmakowy na prażonych płatkach migdałów – kajmakowy w czystej postaci – słodki. Baaaardzo dużo prażonych płatków migdałów, to baaaardzo dobrze. Dziewczyny niezbyt się nad nim rozpływały.

– Ciastko Vanilla – smak trudny do rozszyfrowania, bo ani wanilia, ani chałwa, ani sezam. Dodatki – gorzka czekolada, sezam i chałwa – były zdecydowanie najlepsze z zestawu. O, znalazłam drugi plus – był niezbyt słodki i delikatny;)

– Beza z malinami – pewnik Ani we Fragoli – z boską bitą śmietaną i lekko kwaskowatymi malinami. Stawiamy na bezę! …i podano ją na dużo ładniejszym talerzu niż nasze ciasta!

–  Sorbet truskawkowy z czekoladą – Julia wolałaby czekoladę gorzką i polskie truskawki;)

Zupa z soczewicą i dynią [Soup with lentil and pumpkin]

Zupa z soczewicą, dynią i curry kojarzy mi się kolorem i zapachem z jesienią. Złotą polską jesienią! Na prośbę Magdy – jedna z możliwych wersji zupy z dynią na ostro.

Najpierw ugotowałam bulion warzywny – dla zaoszczędzenia czasu – z suszu warzywnego (marchew, pietruszka, seler, por, cebula, zioła) z przyprawami (pieprz i ziele angielskie w całości, liść laurowy, majeranek, sól). Potem dodałam soczewicę czerwoną i dynię pokrojoną w kostkę oraz podsmażoną cebulę (razem z oliwą, na której się smażyła). Dla urozmaicenia koloru, wrzuciłam jeszcze pokrojoną czerwoną paprykę – w końcu jesień, poza złotą, jest też czerwona;) Doprawiłam curry i słodką papryką w proszku. Zupa gotowała się mniej niż 30 minut (najpierw bulion do wrzenia, a potem warzywa 20 minut. W przypadku gotowania bulionu ze świeżej włoszczyzny – czas wydłużyłby się o gotowanie warzyw, czyli koło 20-30 minut, warzywa z bulionu można wyjmować lub nie, jeśli zostały pokrojone).

Wersję pierwszą zjadłam zmiksowaną i potraktowaną jogurtem naturalnym i orzechami, wersję drugą – bez miksowania, ale wzbogaconą w płatki parmezanu;)

Ugotuj zupę dyniową [Cook a pumpkin soup]:

  • 500ml bulionu na warzywach korzeniowych suszonych (woda plus susz) [natural vegetable broth]
  • pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, sól [pepper, allspice, bay leaf, marjoram, salt]
  • kopiasta szklanka (200g) soczewicy czerwonej [heaped glass of red lentil]
  • 2 kopiaste szklanki (400g) dyni [2 heaped glass of pumpkin]
  • pół (100g) papryki [half a red paprika]
  • 1 szt. cebuli [1 onion]
  • 10ml oliwy [olive oil]
  • curry, słodka papryka w proszku [curry, sweet paprika powder]
  • dodatki: 2 łyżki parmezanu lub 2 łyżki jogurtu naturalnego i 5 szt. orzechów włoskich [extras: 2 tablespoon of parmesan or 2 tablespoon of natural yogurt and 5 walnuts]

Zupa bez dodatków (5 porcji) [The whole soup without extras (5 portions)] = 918 kcal = 57g BIAŁKA [protein] + 17g TŁUSZCZU [fat] + 169g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 38g BŁONNIKA [dietary fiber]

Jedna porcja z parmezanem (około 300g) [One portion with parmesan] = 273 kcal = 20g BIAŁKA [protein] + 23g TŁUSZCZU [fat] + 34g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 8g BŁONNIKA [dietary fiber]

Jedna porcja z jogurtem i orzechami (300g) [One portion] = 426 kcal = 18g BIAŁKA [protein] + 25g TŁUSZCZU [fat] + 41g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 10g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA

Porcja zupy bez dodatków będzie miała oczywiście najmniej kalorii. Porcja z parmezanem będzie miała więcej wapnia i tłuszczu zwierzęcego, natomiast ta z orzechami więcej tłuszczu roślinnego. Porcja zupy z samym jogurtem (bez orzechów) będzie miała mniej kalorii, niż ta z parmezanem.

Jasumin (1 października 2012)

Jasumin (brak www) to restauracja azjatycka koło metra Stokłosy. Kiedyś był tam często odwiedzany Mistrz Azja. Teraz jest drożej, więc ruch też mniejszy, ale wpadamy, bo mamy już swoje typy i co nieco chcemy jeszcze spróbować;) W kuchni kucharze z Azji (zapewne mąż i żona).

– Spring rolls wegetariańskie – w papierze ryżowym z makaronem ryżowym, ogórkiem, papryką, marchewką, gałązkami kolendry. Sos z octem, cukrem, kolendrą, czosnkiem i ostrą papryczką (być może z odrobiną sosu sojowego). Trochę ciężko się je, bo papier ryżowy tylko namoczony jest trudny do gryzienia czy krojenia, a po odgryzieniu zdarza się, że trochę z zawiniątka wypadnie czy zostanie w sosie. Ale bardzo odświeżająca przystawka! Idealna na wiosnę i lato:)

– Makaron Pad Thai z krewetkami – ze smażonymi orzechami arachidowymi, roztrzepanym jajkiem, kiełkami, tajską bazylią i kolendrą. Poprosiłam o mało ostry i taki był;) Porcja duża i można się najeść. Jednak, jak dla mnie – makaron był nazbyt rozgotowany. Poza tym mało warzyw (w sumie wcale), a krewetki (duże i z ogonkami) niestety było „czuć czasem”… Słabe…

– Żółte curry z tofu – leciutko ostre, z kawałkami kolorowej papryki i bambusa oraz dużymi kawałkami tofu. Podane z ryżem. Kremowe i dobrze przyprawione. Bardzo smaczne i bardzo syte.

– Pierożki smażone z mięsem i ostrym sosem – gratis, fajne do pochrupania i zaostrzenia apetytu.

– Mango lassi – brak – a smaczne tam serwują…

Mocno się zastanawiam czy warto tam wracać. Ewentualnie na już te sprawdzone, te wybrane potrawy… Mają też sushi, ale na sushi wolimy chodzić gdzie indziej.