Obiad po Mszy Św. – South Bend, Indiana (20 stycznia 2013)

Już na mszy roznosiły się zapachy obiadu! A po niej razem z większością wiernych przeszliśmy do sali obok na poczęstunek.

St. Augustine Catholic Church

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Zupa z kurczaka z grubym makaronem, serem żółtym i marchewką – ciepła i smaczna, choć kościół jest ogrzewany tak, jak dom, więc nie trzeba było się rozgrzewać.

– Hot-dogi – bułka zimna, parówka podpiekana i cała masa dodatków – ketchup, musztarda, sos zielony z papryki i czerwony z pomidorów, tarty ser żółty. To były poważne hot-dogi, do samodzielnego przygotowania.

Zupa z kurczaka i hot-dog

– Do picia – kawa już słodka (można było dolać sobie mleka), napoje intensywnie czerwony i zielony, również bardzo słodkie.

– Deser – muffiny czekoladowe i cytrynowe wysmarowane kremem (czekoladowym i waniliowym), muffiny małe z makiem, ciasta.

Deser

Cały obiad po mszy

Singidunum (15 stycznia 2013)

Mały wycinek moich urodzin odbył się w Singidunum – palarni kawy/ kawiarni, która oferuje również spore doznania artystyczne. Miejsca jest tam mało, ale stoliczków wystarczy na kilka par czy trójek (w sezonie letnim przed kawiarnią jest rozkładany ogródek). Ściany ozdabiają obrazy sygnowane imieniem serbskiego właściciela – Jasmin, każdy z nich można kupić. Do obrazów oferują spory wybór ram, ponadto można nabyć biżuterię. Oczywiście jest też kawa na wagę oraz najróżniejszy wybór akcesoriów do niej (filiżanki, kubki, zaparzaczki etc.). Kawiarnia oferuje różnego rodzaju kawy oraz alkohol:

Obrazy by Jasmin

– Wino grzane z własną kompozycją przypraw – podane z kilkoma plastrami pomarańczy. Smak ma faktycznie wyjątkowy.

– Rakija – podana na ciepło. Mocna i w dużej ilości.

– Cupcake urodzinowy – z karmelem. Kupiony wcześniej – specjalnie do świeczek.

Rakija na ciepło i wino grzane

Wieczór umilały nam stare polskie przeboje odtwarzane z gramofonu!;)