Wernisaż Ewy Ciepielewskiej – Kobiety, które wstrząsnęły światem (8 marca 2013)

Różnego rodzaju poczęstunki i napitki bywają na większości wernisaży. Z napitków najczęściej alkohol, a najchętniej wino. Poczęstunki są raczej na zimno i w formie szwedzkiego stołu. Okazuje się, że słodkości są niechętnie widziane (przez organizatorów). Wernisaż Ewy Ciepielewskiej – „Kobiety, które wstrząsnęły światem” odbył się w Dzień Kobiet, padał śnieg, a atmosfera ciepła i sympatii panowała tylko w Galerii Sztuki Milano.

Ewa Ciepielewska

Gości poczęstowano mini-babeczkami z ciasta francuskiego w wersji wytrawnej, bo z pastą rybną – trafiłam na łososia i tuńczyka (prosta i szybka przekąską – wystarczy gotowe korpusy z ciasta francuskiego napełnić za pomocą szprycy pastą rybną (ryba w wersji gotowanej lub wędzonej zmiksowana z serkiem lub majonezem i przyprawami) i przybrać listkami różnych ziół czy kolorową rybią ikrą, mogą być też kawałki warzyw, np. papryki, oliwek, ogórka. W wersji „na lenia” – wszystko można kupić w sklepie – korpusy babeczek i pastę różnych smaków)

Ciasto francuskie z rybną pastą

oraz wytrawnym winem czerwonym i białym.

Wino i kwiaty

Reklamy

Karmello Chocolatier (10 lutego 2013)

Było już o Karmello krakowskim, a teraz nadszedł czas na ten warszawski:

Karmello na Chmielnej– Zestaw śniadaniowy II, czyli croissant z gęstą czekoladą do maczania i do wyboru kawa (różne rodzaje) lub czekolada – pamiętając wyborny smak czekolady z Krakowa i teraz miałam na nią chęć. Niestety – przesadziłam z jej ilością (do picia i do maczania) i całość totalnie mnie zasłodziła i zamuliła… Choć ten warszawski napój wydawał mi się słodszy i nieco mniej czekoladowy, niż ten krakowski. Nawet mleko w czekoladzie nie pomogło na rozrzedzenie tej góry słodyczy. A croissant podany był na ciepło, co bardzo mi odpowiadało;) Zestaw śniadaniowy z kawą byłby pewnie lepszym wyborem, a najlepszym byłaby możliwość wybrania owocowego smoothie (jednak takiego zestawu nie ma…).

– Smoothie z owoców czerwonych – ze zmiksowanymi truskawkami, sokiem jabłkowym i curacao bezalkoholowym. Orzeźwiające i bardzo owocowe. Nieco lata w zimie!

Zestaw śniadaniowy i czerwone smoothie

Chicago, Illinois (17 stycznia 2013)

Spacer po Chicago zaczął się z samego rana.

Chicago

Chicago z jeziora Michigan

Trafiliśmy na parę ciekawostek kulinarnych;)

The International Culinary School

Szkoła gotowania

To mnie przeraża…

Sausage Pancake

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

A to ciekawe!

Mc Donald's noodles & comapany

I obiad w miejscu jakich wiele. Woda z lodem za darmo – kranówa, ale można pić, ile się chce;) Na obiad gęsta zupa pomidorowa z papryką i drobnymi kluskami a’la ryż z dodatkiem krakersów – bardzo mała porcja, biały ryż z koperkiem ze spinach pie (w cieście francuskim, szpinak o dziwo wymieszany tylko z serem żółtym, bez śmietany i z dużą ilością cebuli) – duża porcja oraz chilli burger bomb (czy burger chilli bomb), który okazał się być mieszanką hamburgerowego kotleta z chilli con carne, a całość podana na karbowanych plasterkach ziemniaka, zapieczona z serem żółtym – porcja średnio ostra z papryczkami jalapeno. Ogromna! Do rachunku doliczony oddzielnie podatek, więc cena nieco większa, niż wynikałoby z karty. Dobrze o tym pamiętać, bo można się zdziwić. Najedzeni!

Expub

Wars wita Was

Jedzenie w trasie jest nieodłącznym elementem podróżowania;) W każdym razie ja, jak tylko wyjadę z Warszawy, czuję się głodna. Tak samo było na wycieczkach szkolnych. Wystarczyło wsiąść do autokaru, żeby zacząć szeleścić „kulinarnymi specjałami” z plecaka. Wtedy były chipsy, lizaki, batoniki, a teraz… trochę inaczej, ale z tego samego powodu;)

Najpierw kupione w cukierni paszteciki z ciasta francuskiego z kapustą i grzybami, bardzo sycące. Pomysł Karoliny. Na deser banan i mandarynki.

Potem przekąska od Intercity – do wyboru kawa ze śmietanką (Pan był taki miły, że pozwolił na dwie śmietanki) i cukrem (w stronę tam), herbata z cytrynką – sok 100% (w stronę z powrotem), woda gazowana lub nie (może na kiedyś) z wafelkiem czekoladowym. Gorący płyn, nawet w ilości 150ml, jest zbawienny w podróży;)

I oczywiście WARS! Też z udogodnieniem „Wybierz danie – dostarczymy je do przedziału”.

Menu w języku polskim, angielskim i niemieckim. Z uśmiechniętą Panią na okładce – SMACZNEGO! Do wyboru na śniadanie jajecznica (z 3 jaj i szynki) z sałatką i chlebem, kanapki na ciepło – bruschetta z mozarellą i pomidorami lub piada modena z fetą/ mozarellą i warzywami, sałatka śródziemnomorska z grillowanym kurczakiem i camembertem, na obiad pierogi (z mięsem, ruskie, z kapustą i grzybami) lub pierś z kurczaka z kuskusem i sałatką, a na deser czekoladowy muffin. Coraz bardziej europejsko;)

Rodzinnie (11 października 2012)

Rodzinne gotowanie:

– Midi-tarty z nadzieniem szpinakowo-serowym – z serem kozim i gorgonzolą. Tarta z ciasta francuskiego, posmarowanego przed pieczeniem rozmąconym żółtkiem. Rozmawialiśmy o dodatku do farszu suszonych pomidorów z zalewy. Ponieważ danie jest ciężkie warto wypić do niego kieliszek wina;) Bardzo się najedliśmy!

– Mini-drożdżówki świnki z dżemem – głowa zrobiona z dwóch krążków ciasta przełożonych dżemem, a oczy z lukru i czekolady. Wyglądają i smakują fantastycznie!

– Francuskie niespodzianki – bo ciasta francuskiego trochę zostało… Sakiewki i poduszki z czekoladą i faworki bez czekolady;)

– Kawa latte ze zmielonym cynamonem i goździkami