Mąka i Woda (25 maja 2013)

Mąka i Woda na szczęście ma rozsądne godziny otwarcia i można było zaspokoić późny głód w przerwie między koncertami. Neapolitańska pizza z sosem (rossa) lub bez (bianca), makarony, włoskie przystawki i sałatki, bardzo ciekawe desery. Krótko, co lubię, bo można się szybko zdecydować;) Oczywiście włoska kawa i wino oraz oferowana za darmo woda (kto woli pić smaczniejszą, może kupić markową). 

Mąka i Woda na Chmielnej

Piec w Mące i Wodzie

– Oliwki – duże zielone z pestką, mniejsze ciemne już bez. W oliwie. W końcu dominuje smak oliwki, a nie słoność zalewy. Prostota i świeżość pysznej przystawki.

Oliwki na przystawkę

– Pizza Ortolana – sos pomidorowy, mozarella di bufala, domowa ricotta, cukinia, cebula, marynowana papryka. Pizzę dostaliśmy bardzo szybko. Miała świetne chrupiące ciasto (choć w samym środku bardzo cienkie), typowo włoski rozgardiasz składników i niepowtarzalny smak domowej pizzy.

Pizza Ortolana

– Woda – nawet w Polsce może być za darmo;)

Woda

Ciekawe jak smakują makarony:)

Komiksowa podstawka

Cafe Tygrys (11 kwietnia 2013)

Kto szuka, nie błądzi. Żeby trafić do Cafe DIY Tygrys (na razie brak www) trzeba wiedzieć, gdzie iść. Okazuje się, że dużo ludzi wie! A razem z nimi i my odkrywamy kolejne wegańskie przysmaki:

Cafe Tygrys

– Burger – w przypieczonej bułce, z kotletem z seitanu i soi, ze świeżymi warzywami i ogórkiem kiszonym. Będą tacy, którzy zdecydują się na kilka – bo z jednej strony jest mniejszy, niż proponowane gdzie indziej burgery, z drugiej ma niepowtarzalny smak na TAK!

– Hot-dog – z sojową parówką i przypieczoną pełnoziarnistą bułką z morzem dodatków – ostrą papryczką  z zalewy (która wcale taka ostra nie była, skoro ją zjadłam), plastrami kiszonego ogórka, musztardą, ketchupem i prażoną cebulką. Hot-dog na bogato, hot-dog na wypasie;) Wow!

Wegański hot-dog i burger

– Koktajl z owoców egzotycznych – smakował jak mieszanka owoców egzotycznych z puszki, ale można się nim zapijać do woli.

Wegański koktajl z owoców egzotycznych

– Koktajl z bananem i espresso – tak, mój koktajl ściągnęłam z tygrysowego pomysłu;)

Wegański koktajl z bananem i espresso

kroWARZYWA (21 marca 2013)

KroWarzywa to wegański bar z burgerami. Do wyboru kotlety z cieciorki, tofu, seitanu*, warzyw (seler, rzepa, topinambur, burak, pietruszka) i kaszy jaglanej skomponowane ze świeżymi warzywami oraz sosami (majonezowy, musztardowy, pomidorowy, ostry, bbq). Zamówienia można składać do zjedzenia na miejscu (na otrębowych talerzach eko!) oraz na wynos.

kroWARZYWA

Kupon kolejkowy

Ponieważ trochę trzeba poczekać na swoje zamówienie, można poznać ciekawych ludzi z kolejki oraz popodziwiać pracę Gospodarzy. Najbardziej podobało mi się kolorystyczne komponowanie dodatków do zamówień;)

Praca wre w kroWarzywa

Podpiekają się bułki i kotlety

Są też smoothies oraz inne ciepłe i zimne napitki. Niestety trafiliśmy na zepsuty blender i nie mogliśmy spróbować żadnego smufa, ale jestem, zachwycona owocowo-warzywnymi kompozycjami i bardzo chcę spróbować tych oryginalnych smaków!

Smoothies wegańskie

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Reszta menu

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Tofex z sosem bbq – plastry grillowanego tofu, świeże warzywa (rukola, czerwona cebula, papryka, kiełki), domowy słodkawo-dymny sos śliwkowy. Sosu było dużo, ale dzięki temu, że został wylany na bułkę, nic nie wypłynęło. Nic też nie wypadło i burgera można było zjeść z bardzo czystymi rękami i ubraniem (poza okruszkami z przypieczonej bułki). Był bardzo smaczny!

Tofex

– Seitanex z sosem bbq – kompozycja jak poprzednia, jednak seitanowego kotleta jest więcej, niż tofu.

Seitanex

*O seitanie było już tu – w potrawie Kimchee Noodles. Seitan czyli białko zbożowe, czyli gluten (UWAGA przy nietolerancji na gluten i celiakii). 

– Club-Mate

Club-Mate

Okolice z widokami

Bubble Tea (3 marca 2013)

Odkąd zobaczyłam Bubble Tea, chciałam jej spróbować. Zawsze lubiłam chemię, a wystrój herbaciarni jest nieco laboratoryjny. Idea też trąci naukowym klimatem.

Laboratorium Bubble Tea

Z drugiej strony głowy dobijała się jednak myśl: Chemiczne, czyli sztuczne, przetworzone, niezdrowe, a może jednak nie?

Bubble na Chmielnej

Wielki wybuch

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Bubble Tea oferuje głównie herbaty, ale też tosty, o których w tym momencie nic napisać nie mogę. Natomiast wybór herbat jest bardzo różnorodny: owocowe (melon, papaja, mango, marakuja, truskawka, biała brzoskwinia, kumkwat, jabłko, lichi), roślinne (jaśmin, taro, matcha, imbir), kawowe i pokrewne (moccha, kakao), inne (kokos, migdał, wanilia) – też miksy smakowe! Część smaków serwowana jest jako herbata mleczna, część jako klasyczna. Można wziąć herbatę na zimno (z lodem lub mniejszą ilością lodu, lub bez lodu) i na ciepło (podobno tylko niektóre smaki są dobre na ciepło). I ostatecznie z dodatkami: tapioki (to te czarne kulki na dnie hernaty) – jest w każdym napoju, galaretki czy kulek Boba (cokolwiek to jest…). Jest też wersja z mniejszą ilością cukru.

Herbaty i tosty

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Bubbleolog

Wybrałyśmy średnią porcję (pół litra herbaty to herbata średnia!) ciepłego napoju bez mleka w smakach:

– Kumkwat – z czarną herbatą, nieco kwaskowaty, ale bardzo smaczny.

– Biała brzoskwinia – brzoskwinia bez dwóch zdań, ale nieco jak herbata granulowana…

Biała brzoskwinia i kumkwat

Czarne kulki tapioki

?

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Co do czarnych kulek tapioki – w zasadzie nie mają one wartości odżywczej, ani smaku… Są mocno galaretowate i okropnie ciężko się je gryzie. Z chęcią zrezygnowałabym z ich dodatku.

Kulki tapioki

Plastikowe kubki mają hermetyczne zamknięcie z folii, więc herbatę można zabrać na wynos. Oferowane rurki do picia mają grubą średnicę, więc bez problemu przechodzą przez nie kulki tapioki czy galaretki.

Hermetyczne zamknięcie herbaty

Czy wrócę na herbę z laboratorium? Nie wiem.

Że wróżka?

Costa by Coffee Heaven (3 marca 2013)

Costa by Coffee Heaven, bo w czasie spaceru zimową porą warto się rozgrzać.

Costa na Krakowskim Przedmieściu

Poza wyborem zimnych i ciepłych napojów, można też zjeść deser, a nawet kanapkę.

Costa

Po Stanach połączenie herbato-kawo-mleka zostało nam we krwi:

– Chai Caffe Latte Turtle – z zieloną herbatą, miodem i wanilią

– Chai Caffe Latte Tiger – z kardamonem i cynamonem

I tiger, i turtle były smaczne – tiger nieco jaśniejszy i z większą ilością mleka, z wyraźnym aromatem przypraw, turtle bardziej spieniony i mniej konkretny w smaku. Jednak, o zgrozo, obie mieszanki okazały się być napojami tylko i wyłącznie z proszku:/ Wersja z miodem, miała cukier (który nie do końca się rozpuścił na dnie filiżanki)…

W mieszankach z proszku są bardzo niezdrowe utwardzane tłuszcze roślinne (tak jak w śmietankach do kawy w proszku czy rozpuszczalnej kawie z mlekiem). Zamulają nam one układ krwionośny. Polecam więc zdrowszą wersję Chai Caffe Latte, mam nadzieję, nie tylko domową – napar z herbaty połączony z naparem z kawy, z mniejszym lub większym dodatkiem spienionego mleka i z dodatkami:)

Chai Caffe Latte

Średni rozmiar filiżanki