Jedzenie w MoMA – NYC (25 stycznia 2013)

The Museum of Modern Art można też co nieco przekąsić. Wybraliśmy restaurację na drugim piętrze – Cafe 2. Zgłodnieli sztuki odczuwają też w końcu głód fizyczny, a rzędy długich stołów pozwalają na dzielenie się wrażeniami z wystaw:

Restauracja na 2 piętrze MoMA

Menu przy wejściu

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

– Wild mushroom tart – tarta z leśnymi grzybami i kleksem śmietany podana z mieszanką sałat, z pomidorkami koktajlowymi i sosem vinaigrette. Smaczna, raczej przekąska, niż obiad. A grzyby bardzo aromatyczne, więc mogły być wcześniej suszone. Zalane masą jajeczną, na spodzie z kruchego ciasta.

Tarta z leśnymi grzybami

– Panini z mozarellą, suszonymi pomidorami i bazylią, podane z oliwkami (z pestkami) i różyczką duszonego kalafiora. Kolejna przekąska na ciepło. Chrupiąca i z ciągnącym serem.

Panini z mozarellą, suszonymi pomidorami i bazylią

A zupa Campbella tylko na ścianie…

Campbell's soup

MG eat (28 listopada 2012)

Byłam na otwarciu MG eat, czyli zdrowgo fast-foodu czy fajniejszego baru mlecznego Magdy Gessler i wtedy bardzo mi się podobało – pomysł oraz menu. Wystrój minimalistyczny, ale sympatyczny i przytulny. Teraz zachwytów mniej…

MG eat

– Smoothie jabłko, banan, truskawki, lód – poprosiłam o wersję bez lodu – „Jest zimno, wolałabym wypić same owoce zmiksowane z jogurtem – Nie można, bo będzie mniej w kubeczku – To może więcej owoców albo dodać jogurt? – Nie bardzo, bo jak ja to wpiszę w systemie? – To mniej lodu poproszę…” Ostatecznie wersja ta okazała się być z jogurtem i zapełniony był cały kubek. Smak słodki, delikatny, owocowy.

– Smoothie jeżyny, maliny, truskawki, jogurt, lód – ta sama prośba, tu już, jak pomyślałam, poszło lepiej, bo jogurt miał wypełnić kubek i lodu miało nie być. Ostatecznie to smoothie było zimne i jakby bez jogurtu (jakby na pewno po spróbowaniu). Sam smak niezły, z pesteczkami malin i jeżyn, niestety pod koniec pesteczek było tak dużo, że zrobiło się gorzko…

Smoothie - po prawej jabłko/banan/truskawka po lewej - jeżyna/malina/truskawka

– Froyo, czyli prawdziwy jogurt zamrożony na kształt lodów – wersja z ciasteczkami i polewą czekoladową oraz z bezami i pestkami granatu – sam jogurt w smaku rewelacyjny, jak lepsze/ smaczniejsze lody, ale pod koniec kubeczka smak się nudzi i już takich zachwytów nie ma. Z dodatków najgorsze były bezy – totalnie sztuczne w smaku.

Froyo

– Zupa krem z marchewki i imbiru – smaczna, ostra, ale taka jak ze słoiczka dla niemowląt. Problem w tym, że słoiczki są małe i lepiej wchodzą, a zupa to spora porcja i coś by się pochrupało po drodze. Pomysł na połączenie marchwi i imbiru podoba mi się, ale wołam o dodatki wedle uznania – grzanki, pestki, orzechy.

Krem z marchwi i imbiru

– Panini z serem kozim, tapenadą z czarnych oliwek, marynowaną papryką i bazylią – ciepła kanapka, ale wygląda jakby ktoś na niej usiadł;)

Panini z serem kozim

Pomysł nadal mi się podoba, ale fajnie byłoby rozszerzyć wybór zup (chcę do nich dodatki!) i smoothies (być może samodzielne wybieranie owoców/ jogurtu/ lodu do własnego smoothie?). Może też kanapek vege. Jak przychodzi się tu od czasu do czasu, to wybór zawęża się do nudy. Tym bardziej, że zasady zdrowego żywienia upominają się o urozmaicenie diety;)

Ambulatorium (17 listopada 2012)

Ambulatorium to kulinarny projekt jednodniowy PG13. Stworzony przez 13 osób (plus osoby zaproszone) w siedzibie byłego, autentycznego ambulatorium. Autorski wystrój i samodzielnie (prawie) przygotowane jedzenie! Prosto i od serca. Design w służbie zdrowia – czego chcieć więcej?;)

– Domowy chleb z hummusem – do wyboru klasyczny, libański, z kolendrą i cytryną lub suszonymi pomidorami. Kanapki ze zjeżdzalni. Można się zajadać:)

– Zupa krem ze strzykawki – z pora, brokuła, dyni lub marchwi albo mieszanka wg upodobań. Ze śmietaną albo sosem serowym. Z grzankami, miętą lub bazylią. Rozgrzała nas tak, że musieliśmy się rozebrać;) Pacjenci na takiej zupie szybko zdrowieją!

– Ciacha, ciasteczka, babeczki – z czekoladą, cynamonem, migdałami, żurawiną… Dla Pacjenta z Niskim Poziomem Cukru we Krwi;)

– Rzeżucha – rosła prosto na stołach – uwielbiam rzeżuchę i mam tak od dzieciństwa.

– Napoje – świeża mięta, naturalny sok jabłkowy Sam Sad, kawa, piwo.

O soku coś więcej – produkuje go mała rodzinna wytwórnia z Podlasia (1999 r.). Od sadzonki do soku, czyli własne jabłka i własna wyciskarnia. Bez klarowania, koncentrowania, słodzenia i rozwadniania – tylko lekka pasteryzacja. Sok jest naturalnie pyszny! A dzięki specjalnemu kranikowi, który uniemożliwia dostanie się powietrza do środa, sok jest świeży bardzo długo. Warto go wstrząsnąć przed wlaniem do szklanki, ponieważ sok jest naturalnie mętny. Przy zakupie 3 kartonów (1 karton = 5 litrów = 25pln) – dowóz na terenie Warszawy i okolic gratis. Kontakt: sokisamsad@gmail.com

Dziękujemy Łukaszowi za zaproszenie! Łukasz jesteś wielki!

Kanapki z fetą [Sandwiches with feta]

Dziś feta na tapecie. Feta na kanapkach…

A przepis jest taki: fetę (o niskiej zawartości tłuszczu, 12%), kroję w kostkę, wrzucam do miski, posypuję szczodrze suszoną bazylią i zalewam oliwą z oliwek extra virgin. Feta chłonąc oliwę staje się jeszcze bardziej kremowa! Idealnie rozsmarowuje się na kanapkach;)

A potem to już tylko pomidor lub świeży ogórek, lubię też z kolorową papryką czy rzodkiewką. A na wierzchu albo listek bazylii, albo kiełki, albo rukola, a nawet pokrojona w paski cykoria. Niby nic, a uczta jest!

Do tego czarna herbata sypana ze świeżym imbirem. I gruszka na drogę;)

Zjedź kanapki z fetą [Eat sandwiches with feta]:

  • 1 bułka pełnoziarnista [whole wheat bread]
  • około 90-100g fety (1/3 kostki) [feta cheese]
  • 3 łyżki oliwy extra virgin [3 tablespoons of extra virgin olive oil]
  • sporo suszonej bazylii [a lot of dried basil]
  • 1 szt. pomidora [1 tomato]
  • świeże liście bazylii lub kiełki [fresch basil leaves or sprouts]

Dla jednej osoby [For one person] = 615 kcal = 25g BIAŁKA [protein] + 38g TŁUSZCZU [fat] + 50g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 10g BŁONNIKA [dietary fiber]

Gruszka [Pear] = 97 kcal = 1g BIAŁKA [protein] + 0,4g TŁUSZCZU [fat] + 26g WĘGLOWODANÓW [carbohydrates], 4g BŁONNIKA [dietary fiber]

* wyliczono w programie ENERGIA

Ze względu na dodatek oliwy używam fety o najniższej zawartości tłuszczu. Po co oliwa? Poza względami smakowymi i możliwością łatwego rozsmarowania fety na kanapkach, oliwa zmienia profil tłuszczu – dzięki niej przeważa zdrowy tłuszcz roślinny i zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe. Mimo wszystko kaloryczność tłuszczu roślinnego jest taka sama, jak zwierzęcego, czyli duża… [I used low fat feta because of addition of olive oil. Olive oil give us healthy unsaturated fatty acids and good taste!]