Bubble Tea (3 marca 2013)

Odkąd zobaczyłam Bubble Tea, chciałam jej spróbować. Zawsze lubiłam chemię, a wystrój herbaciarni jest nieco laboratoryjny. Idea też trąci naukowym klimatem.

Laboratorium Bubble Tea

Z drugiej strony głowy dobijała się jednak myśl: Chemiczne, czyli sztuczne, przetworzone, niezdrowe, a może jednak nie?

Bubble na Chmielnej

Wielki wybuch

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Bubble Tea oferuje głównie herbaty, ale też tosty, o których w tym momencie nic napisać nie mogę. Natomiast wybór herbat jest bardzo różnorodny: owocowe (melon, papaja, mango, marakuja, truskawka, biała brzoskwinia, kumkwat, jabłko, lichi), roślinne (jaśmin, taro, matcha, imbir), kawowe i pokrewne (moccha, kakao), inne (kokos, migdał, wanilia) – też miksy smakowe! Część smaków serwowana jest jako herbata mleczna, część jako klasyczna. Można wziąć herbatę na zimno (z lodem lub mniejszą ilością lodu, lub bez lodu) i na ciepło (podobno tylko niektóre smaki są dobre na ciepło). I ostatecznie z dodatkami: tapioki (to te czarne kulki na dnie hernaty) – jest w każdym napoju, galaretki czy kulek Boba (cokolwiek to jest…). Jest też wersja z mniejszą ilością cukru.

Herbaty i tosty

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Bubbleolog

Wybrałyśmy średnią porcję (pół litra herbaty to herbata średnia!) ciepłego napoju bez mleka w smakach:

– Kumkwat – z czarną herbatą, nieco kwaskowaty, ale bardzo smaczny.

– Biała brzoskwinia – brzoskwinia bez dwóch zdań, ale nieco jak herbata granulowana…

Biała brzoskwinia i kumkwat

Czarne kulki tapioki

?

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

Co do czarnych kulek tapioki – w zasadzie nie mają one wartości odżywczej, ani smaku… Są mocno galaretowate i okropnie ciężko się je gryzie. Z chęcią zrezygnowałabym z ich dodatku.

Kulki tapioki

Plastikowe kubki mają hermetyczne zamknięcie z folii, więc herbatę można zabrać na wynos. Oferowane rurki do picia mają grubą średnicę, więc bez problemu przechodzą przez nie kulki tapioki czy galaretki.

Hermetyczne zamknięcie herbaty

Czy wrócę na herbę z laboratorium? Nie wiem.

Że wróżka?

5 thoughts on “Bubble Tea (3 marca 2013)

  1. Ewa!!! To ja tęsknię za kulkami tapioki, które pływały w moich herbatach w Vancouver, a Ty byś z nich chętnie zrezygnowała?? Tego się nie gryzie, tylko rozpuszcza w ustach i połyka.:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s