Chicago, Illinois (17 stycznia 2013)

Spacer po Chicago zaczął się z samego rana.

Chicago

Chicago z jeziora Michigan

Trafiliśmy na parę ciekawostek kulinarnych;)

The International Culinary School

Szkoła gotowania

To mnie przeraża…

Sausage Pancake

Kliknij w zdjęcie, powiększy się

A to ciekawe!

Mc Donald's noodles & comapany

I obiad w miejscu jakich wiele. Woda z lodem za darmo – kranówa, ale można pić, ile się chce;) Na obiad gęsta zupa pomidorowa z papryką i drobnymi kluskami a’la ryż z dodatkiem krakersów – bardzo mała porcja, biały ryż z koperkiem ze spinach pie (w cieście francuskim, szpinak o dziwo wymieszany tylko z serem żółtym, bez śmietany i z dużą ilością cebuli) – duża porcja oraz chilli burger bomb (czy burger chilli bomb), który okazał się być mieszanką hamburgerowego kotleta z chilli con carne, a całość podana na karbowanych plasterkach ziemniaka, zapieczona z serem żółtym – porcja średnio ostra z papryczkami jalapeno. Ogromna! Do rachunku doliczony oddzielnie podatek, więc cena nieco większa, niż wynikałoby z karty. Dobrze o tym pamiętać, bo można się zdziwić. Najedzeni!

Expub

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s