Jesienne przetwory – dżemy z jabłek

W kategorii „Ugotuj coś z moją Babcią”;) Dżem – dodatek, który nigdy w moim domu nie był kupowany. Bo Babcia gotowała, bo wszyscy uwielbiali i nie chcieli jeść innego! Bez wartości odżywczej – ale wiadomo, że w dżemach głównie węglowodany są i basta. Taki domowy ma składniki, jakie sami wybierzecie, czyli wiadomego pochodzenia. Owoce, które Was skuszą, cukier jaki wybierzecie – biały, trzcinowy, ksylitol (moja Babcia nigdy nie używała cukrów żelujących!)… Potem wystarczy już tylko duży gar z pokrywką, drewniana łycha, kuchenka (ekonomiczniej, gdy będzie gazowa) i cierpliwość oraz gotowość do wycierania mazi z owoców w okolicach garnka stojącego na gazie.

Dżem jako dodatek do słodkich kanapek (jako król na kanapce albo z twarogiem), naleśników, ciasteczek, ciast, a nawet herbaty!

Przygotujmy kuchnię do parodniowego oblegania…

Przygotujmy garnek „pod dżem” – garnek 5 litrowy należy wypełnić wodą po brzegi, przykryć przykrywką, zagotować, a potem natychmiastowo zużyć wodę do herbaty, zupy, mycia naczyń… więc proponuję przelanie wrzątku do zapasowych garnków lub czajników, misek i mniejszych garnków. Bo garnek musi być gorący. A po co? Do takiego gorącego garnka należy szybko wrzucić obrane, rozdrobnione owoce i gotować na bardzo małym ogniu, aż cała woda z nich odparuje. Może to trwać nawet parę dni, po kilka godzin dziennie. W tym czasie trzeba mieszać i mieszać, i mieszać, nie przejmując się, że coś przywrze do dna (byle się nie przypaliło, ale Babci nigdy się to nie zdarzyło). Ale i na to moja Babcia ma sposoby…

– Dżem „Jabłka solo” – gorący garnek wypełniamy po brzegi obranymi ze skórki i pozbawionymi gniazd nasiennych jabłkami. Wielkość kawałków – coś a’la ósemki przekrojone na pół. Jabłka powoli gotując się, stracą na objętości, bo woda odparuje. Ponadto rozpadną się – u mojej Babci dżem jest gładki jak aksamit;) Po odparowaniu wody i rozpadnięciu się jabłek wsypujemy cukier. Naszą ulubioną słodkością jest porcja 0,5kg cukru na to co zostało z jabłek w garze (około 3/4 wysokości). Po dodaniu cukru można pogotować ze 2 godziny, ale to już końcowy etap. Zostaje już tylko przelanie do wygotowanych słoików i szczelne ich zamknięcie.

– Dżem „Duet jabłek z pigwą” – jabłek jest więcej, niż pigwy (około 3/4 gara jabłek i 1/4 pigwy, albo i mniej), a pigwa drobniej, niż jabłka pokrojona, gdyż jest twarda i bardzo kwaśna. Tutaj poszedł aż 1kg cukru. Wszystkie inne zasady zachowano, jak w „Jabłkach solo”.

Jak widać oba dżemy są ciemne i jabłek czy pigwy wcale nie przypominają. To przez tak długi czas gotowania. Na pewno długo w pasteryzowanych (wyparzonych) słoikach postoją – najlepiej w ciemnym miejscu i chłodzie.

Ps. Żeby umyć to, co przywrze do dna – sposób Babci – wlać wodę, mieszać i zagotować – samo odejdzie;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s