W gościach (21 września 2012)

W weekend byłam w gościnie u dobrej znajomej rodziny. Znajomej wyjątkowej pod każdym względem. Zjadłyśmy pyszny obiad z deserem! Piłyśmy herbatę z geranium – ja pierwszy raz w życiu! Obiad w całości ugotowała pani domu. Myślę, że warto nadmienić, że jest niewidoma. Jestem pod wrażeniem jej talentów, nie tylko kulinarnych!

– Zrazy wołowe z pieczarkami (świeżymi), ogórkiem kiszonym, cebulą i bekonem. Duszone przez 2 godziny w garnku z wodą. Sos bez zagęszczania. Delikatne. Ogórki idealnie wzbogaciły smak mięsa. Mniam!

– Kasza pęczak – gotowana na sypko – 1 szklanka kaszy, 1 szklanka wody. W czasie gotowania kasza ma wchłonąć wodę, potem garnek przykryć pokrywką, zawinąć w ręcznik i pod pierzynę. Najzdrowsza forma kaszy! Zachowuje najwięcej witamin. Wyjątkowa w smaku! Muszę przyznać, że torebki są do kitu…

– Kalafior – klasycznie z bułeczką. Gotowany z dodatkiem mleka, soli i cukru.

– Galaretka cytrusowa z bananami – dawno nie jadłam galaretki! Dzieciństwo wróciło;)

– Herbata czarna z geranium – pamiętam geranium z parapetów babci. Lubiłam jego charakterystyczny zapach. Na 1,5 litrowy czajnik herbaty 2 liście geranium. Co za smak! Nigdy bym na taką kompilację nie wpadła. Można wykorzystywać uschnięte liście;)

2 thoughts on “W gościach (21 września 2012)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s