China Expo – wrzesień 2012

W sobotę 22 września był ostatni dzień China Expo. Pojechaliśmy specjalnie na ciekawostki kulinarne. Skończyło się na pokazie parzenia herbaty, opowieściach o chińskich pałeczkach do jedzenia oraz pokazie gotowania live i zjedzeniu różnych chińskich specjałów.

Herbata chińska. Czarna (wg Chińczyków – czerwona, od koloru naparu), zielona, biała, żółta, ciemna (wg Chińczyków – czarna, ale już czarną nazwana być nie może, bo czarną jest czerwona) i niebieska, czyli oolong. Różnią się stopniem fermentacji:

  • niefermentowana – zielona,
  • lekko fermentowana – biała,
  • półfermentowana – niebieska,
  • fermentacja przez duszenie – żółta,
  • fermentowana – czarna i ciemna herbata.

Co ciekawe, w zależności od pory roku, pije się inną herbatę. Zielona, jako wychładzająca, powinna być pita w lecie. Herbaty kwiatowe pije się wiosną, a czarną – zimą. Jesienią najlepsza jest ciemna i niebieska.

Ciemna herbata sprzedawana jest pod postacią prasowanych kostek lub płytek. Im starsza, tym droższa – za kilogram 50-letniej herbaty ciemnej można nawet kupić samochód;) W Chinach jest więc inwestycją, jak dobre wino.

Sposób parzenia herbat:

  • zielona – stosunek herbaty do wody 1:50-60 (3g herbaty na 150ml wody), woda powinna mieć temperaturę 80 stopni C. Można ją przechowywać w zamrażarce – najdłużej zachowuje wtedy świeżość. Można ją wielokrotnie zaparzać. Naczynie: wysokogatunkowe herbaty w porcelanie, pozostałe mogą być pite ze zwykłych kubków,
  • biała – ten sam stosunek herbaty do wody co w przypadku zielonej, temperatura wody: również nie wrzątek (80-85 stopni C). Czas zaparzania: 2 minuty. Naczynie: najlepiej przezroczyste,
  • niebieska – temperatura wody: 100 stopni C. Czas zaparzania: przy pierwszym parzeniu około 1 minuty, każde kolejne zalanie – po 15 sekundach należy herbatę przelać do filiżanek. Naczynie: mały gliniany lub porcelanowy dzbanek,
  • żółta – jak zielona,
  • czarna – ten sam stosunek herbaty do wody, jak w zielonej i białej. Temperatura wody: 95-100 stopni C. Czas parzenia: 3 minuty. Do herbaty czarnej można stosować dodatki: mleko, cytryna, miód. Naczynie: porcelanowe lub szklane,
  • ciemna – stosunek herbaty do wody 1:40 (najlepiej zaparzać 15g). Temperatura wody: 100 stopni C. Czas parzenia: 2 minuty. Naczynie: dzbanek z filtrem.

Pałeczki chińskie. Ich nazwę z chińskiego możemy tłumaczyć „Szybcy towarzysze”. Bywają często prezentem ślubnym symbolizując wtedy „Szybkie dzieci”. Najstarsze wydobyte pałeczki pochodzą z około 1200 roku p.n.e. Najpierw używane były do gotowania, dopiero potem do jedzenia (czasy dynastii Han). Rozpowszechnienie ich stosowania zawdzięczamy Konfucjuszowi, wg którego obiad powinien być spożywany w bezstresowej atmosferze, więc nie należy używać ostrych narzędzi przy stole. Poza bambusem mogą być zrobione z drewna (np. różanego, hebanowego), stali, srebra, złota, kości słoniowej i jadeitu. Chińskie pałeczki mają około 25cm i są tępo zakończone. Mogą stanowić małe dzieło sztuki;) Do pałeczek stosuje się podstawki, również wykonane z różnych materiałów.

Posługiwanie się pałeczkami może zwiększać zdolności manualne. Może wzmacniać rozwój intelektualny dzieci. Ciekawostka – jedząc pałeczkami, jemy wolniej i wkładamy mniejsze porcje jedzenia do ust – może to zapobiegać rozwojowi otyłości (UWAGA – brak naukowych badań dotyczących tego zagadnienia.)

Gotowanie live. Bardzo szybkie usmażenie kawałków wieprzowiny (lekko obtoczonej w mące) z warzywami (grzybami shitake, marchewką i bambusem). Dodatki: imbir, czosnek, por, sos sojowy, sól (zastanawiałam się po co, skoro sos sojowy jest wystarczająco słony), cukier, ocet chiński, ostre papryczki (drobno pokrojone, prawie pasta). Dodatkowy sos przygotowany był z wody i mąki ziemniaczanej. I ehhh… nie udało nam się spróbować.

Jedliśmy za to:

– Chipsy krewetkowe – nie wiem czemu, ale ja lubię jeszcze lekko ciepłe.

– Mini sajgonki – smażone, z farszem trudnym do rozszyfrowania, na pewno warzywa, za mięso głowy nie dam.

– Ryż – typowy chiński, lekko klejący, żeby łatwo go zjeść pałeczkami.

– Ryba w ostrej panierce – smażona z ostrymi papryczkami. Smaczna, ale dla mnie zbyt ostra.

– Wołowina duszona w kawałkach z ziemniakami – twardawa. Ale użyto ciekawych w smaku przypraw.

– Kurczak po seczuańsku – z sosem.

– Wieprzowina w pięciu smakach – obtaczana w mące, z gęstym sosem (od mąki).

– Gotowane warzywa – kalafior i brokuły.

Jakoś źle się czułam po tym jedzeniu… Przygotowane wcześniej i ogrzewane potrawy, nie są tak smaczne, jak świeże.

2 thoughts on “China Expo – wrzesień 2012

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s