Batida (1 września 2012)

Batida kusi mnie słodkościami – pitną czekoladą belgijską, czekoladą i czekoladkami różnej wielkości i kształtów, ciastami i ciasteczkami, tortami…

Wybraliśmy czekoladę z bitą śmietaną – prawdziwą, bardzo smaczną bitą śmietaną i czekoladę z chilli – ze sporą szczyptą chilli, które po wymieszaniu nadaje niezłej pikanterii słodkiej czekoladzie. Wydaje mi się, że dziś czekolada była mniej gęsta, niż piłam w Batidzie kiedyś. Mniej gęsta, czyli mniej wyjątkowa, wykwintna, niepowtarzalna… Mimo wszystko pewnie jeszcze wrócę na czekoladę do Batidy.

Reklamy

3 thoughts on “Batida (1 września 2012)

  1. My jesteśmy wierni Wedlowi na Wilanowie, a wczoraj byliśmy tam na naleśnikach ze szpinakiem, kozim serem i ociupiną sosu pieczarkowego:) Ciągle jeszcze czuję ten smak… szkoda, że tak mało pieczarek. A te same ciasta i torty, które są w Batidzie, kupujemy w cukierni Wiedeńskiej na Nałęczowskiej:)

    • Mmmmm… Naleśniki brzmią wspaniale! Tez lubię jak jest więcej, niż mniej pieczarek w sosie:) W Batidzie jedliśmy kiedyś quiche ze szpinakiem i serem pleśniowym oraz vege – były bardzo smaczne i myślę, że kiedyś nadejdzie na nie czas w mojej kuchni;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s